RSS
niedziela, 30 sierpnia 2015

a oto przykład "prawdziwych" polaków... w Londynie

https://www.youtube.com/watch?v=nlfEpB0t3yY

oczywiście oglądalność w pierwszym dniu była 170 tysięcy no ale jak się filmik pojawił nie będę tłumaczył że suchej nitki Polacy w Londynie nie pozostawili na ów młodych polakach. Ciekwastka taka, że za palenie w metrze kara jest 1000 funtów od łba... nie ważne że palili trawkę. Za śpiewnie hymnu polskiego kary nie ma... karę dostali już od tych co obejrzeli i skomentowali. 

i ostry głos z Warszawy (kurwa mać) 

https://www.youtube.com/watch?v=bGDQvlmtvbk

no już chyba po DOŻYNKACH... jak tam udała się impreza? "praworządni" prawdziwi polacy powiedzą, a jak... a ja czekam na głos innych. Starix nie wychylaj się pierwszy bo wiem, że ty i tak jesteś zawsze na NIE... 

jak coś pamiętajcie, że stówka piechotą nie chodzi za zdjęcia wiadome w tym roku. 

a co do władzy to ta będzie miała straszne problemy, no ale sami przecież szukali kłopotów. Hmm a jak tam krew się już polała pani Marzenko... proszę pamiętać, że krew do krwi podobna ale jak zacznie się lać wasza to wtedy zaczniecie się zastanawiać jak to bardzo boli. Piotrek a ty się nie przejmuj jak coś mogę swojej trochę użyczyć, choć jako choremu na serce mi nie wolno ale kto w sumie mi zabroni... Zaręba? mam AB Rh (+) 

dziś miałem ciekawą rozmowe z jednym z wróbelków... coś w temacie kościoła, a w zasadzie ludzi kościoła. Ks. biskup Wesołowski nuncjusz (ambasador Watykanu na Dominikanie) a ks. Jerzy Popiełuszko. i ten i ten to ludzie kościoła, z tym że porównywanie ich do siebie czyli, że należą do tego samego kościoła to tak jak porónać jak to się mówi c**ja do palca. Jak już raz powiedziałem nie wszystkim nie ma to różnicy (patrz kobiety)... No ale wróćmy do kościoła. Otóż jak wiadomo jeden z nich (Wesołowski) niestety nie przyspożył kościołowi zaszcztytu swym postępowaniem (obracając młodych chłopców na wyspie) a drugi Popiełuszko za ten kościół za wiarę oddał swe życie. Więc chyba porównywanie nie ma sensu. Choć... ja spróbuję porównać tylko życia tych ludzi. 

1-szy Wesołowski jako biskup nie muszę tłumaczyć opływał w dostatek... jak to biskup ludzie go w pierścien całowali (jak się okazuje chłopcy nie tylko w pierścień). Pewnie jako biskup miał swój dom... samochód... i wszystko co mu się należało, a że był watykańskim dostojnikiem i ambasadorem to i ochrona też. Oczywiście za nic nie płacił (no może poza ów seksem z chłopcami) ale to też szło na konto kościoła (czytaj z tzw tacy). Ostatni rok nie był taki najgorszy w życiu ów biskupa... Siedział sobie za Spiżową Bramą w tzw "areszczie domowym" proszę mnie nie rozśmieszać... areszt domowy (???), znaczy to samo co przed ów aresztowaniem miał do dyspozycji tak i po... Czyli wszystko no poza możliwością wychodzenia poza wyznaczony teren. No ale niczego mu nie broniono. A co do śmierci to pewnie we własnym lóżku... w dostatku, a jak umarł ks. Jerzy chyba każdy jeszcze pamięta, no ale z szacunku dla jego życia i czynu przypomnę...

2-gi ks. Jerzy zwykły ksiądz... nie opływał w dostatek a wręcz był bardzo skromnym księdzem... Oddał swe życie za wiarę, prawdę która głosił. Niestety nie miał tego szczęścia bo umarł nie we własnym ciepłym łóżeczku a zamordowany (wcześniej torturowany) przez czterech skurwysynów z UB (urząd bezpieczeństwa)... Oczywiście dziś wiemy, że w gronie ks. Jerzego było sporo tzw TW (tajnych współpracowników) właśnie ów służby bezpeiczeństwa. która lubiła mieć to i owo na ludzi. Przez takich właśnie TW wielu ludzi w Polsce musiało uciekać z kraju... wielu straciło pracę... było biitych a ci co nie mieli szczęścia (patrz ks. Jerzy) stracili to co najcenniejsze. A na koniec co nie wszyscy wiedzą oprawcy na ciało zanim wrzucili obciążone kamieniami do wody (zbrodnia miała nigdy nie wyjść na jaw) oddali mocz... 

tak więc niech ktoś jeszcze raz powie coś w tym temacie i próbuje porównywać obu tych ludzi. Dziś oczywiście obaj byli sądzeni ze swego żywota... ciekawe czy obaj siedzą po prawicy Pana... Ja jestem jakoś przekonany, że nie koniecznie. 

tak więc nie ma co porównywać Popiełuszkę do Wesołowskiego to tak jak porównać sęklera do tego co to głupoty (inne czynności seksualne w kościele) wygadywał o tym kościele. Sękler może nie często do kościoła chodzi... tamten z musu prawie co tydzień... sękler ślubu kościelnego nie brał i pewnie już nie weźmie on zaś tak... tylko ja się pytam po co? Czy tym samym po swych słowach o robieniu laski przez kościół tym samym nie obraził tegoż kościoła?

przypomnę że kościołem był też ks. Jerzy a ten jak wiadomo robił tylko jedno GŁOSIŁ PRAWDĘ za która oddał życie... Wesołowski zaś prawdopodobnie nie raz robił tak jak i jemu... no ale czy on jest kościołem? Czekam jaki ów biskup będzie miał pogrzeb? Jak z honorami kościoła znaczy, że pierwszy raz się pomyliłem...

p.s. jak był dziś ktoś w kościele to może przypadkiem słyszał coś takiego "... módlmy się za duszę ks. biskupa...?" mam nadzieję, że nie...

sobota, 29 sierpnia 2015

a tym czasem w Gdańsku... obchody 35-cio lecia powstania Solidarności... 

w tym sęk, że ja też miałam z podziemiem coś wspólnego. Nigdy nie zapomne Mszy za ojczyznę na Żoliborzu gdzie o mały włos od ZOMO-wca nie dostałem tak, że do dziś by mnie rodzona rodzicielka nie poznała. A innym razem babcia kolegi poprosiła nas (mnie i wnusia) by jej zawieść torbe na Żoliborz (do tegoż kościoła św. Stanisława Kostki) dopiero w kościele dowiedziałem się co było w torbie... ulotki solidarności właśnie. Babci ZOMO nie zatrzymywalo wtedy... na a dwaj młodzieńcy pomagali jak coś nieść ciężką torbę. Innym razem byłem na demonstracji gdzie po niej Jaruzelski jako pierwszy prezydent wolnej Polski pdaał się do dymisji... Oj można powiedzieć było jak w Powstaniu Warszawskim... butelkami z orężadą rzucałem w armatke wodną MO niczym powstańcy butelkami z benzyną w tygrysy. Później musiałem z kolegą wracać... okrężna drogą. Już nie wspomnę o ściąganiu na Raszynie czerwonych szat co to na pierwszego maja na każdym słupie wisiały... 

no cóż mnie na obchody nie zaprosili... Ale przynajmniej mam co wspominać... może jak będę miał dziecko może kiedyś mu to wszystko opowiem jak było w Polsce.

już po 22-giej czasu brytyjskiego więc opowiem do(w)cipa... 

pewien GOŚCIU... był w strasznej potrzebie, jak  to u facetów, no i wybrał się do burdelu (agencji). Z tym, że akurat miał pecha bo wszystkie pracownice były na wyjeździe. Jedna została tyle że akurat tak się składa, że nie do użytku (jak to u kobiet)... 

- jak się pani zgodzi to może, "coś" będzie, tyle, że wiadomo jak to jest w te dni... - rzekła burdel mama

no i się dogadał... tyle, że miał prośbę, by go obudzono o 7.00 rano bo miał do pracy się nie spóźnić. No i budzi się rano... patrzy na zegarek, a tu 8.15 ZASPAŁ... RANY BOSKIE... z roboty mnie wypier***ą. Leci do łazienki umyć się... patrzy w lustro... a tu mu sznurek wystaje z pomiędzy zębów...

- Boże spraw żeby to była tylko torebka herbaty...

dobranoc 

http://wiadomosci.onet.pl/religia/watykan-atak-serca-przyczyna-smierci-abpa-wesolowskiego/lnqw32

no i teraz zapewne urządzą mu katolicki pogrzeb z honorami równymi biskupowi no bo żaden sąd przypomnę nie skazał go więc w świetle prawa był tylko pomówionym... Hmm a jak ja chowałem babcię swoją dwa i pół roku temu to miałem lekki problem z kościołem. Będę za to bacznie się przyglądał, jak będą chować w/w biskupa pedofila jak i homoseksualistę Wesołowskiego. Przynajmniej on mnie do sądu nie poda... bo już sam na innym sądzie się znajduje. Może mnie podać chyba sam jego pracodawca papież, ale nawet gdyby chciał to i tak tego nie uczyni.

a właśnie propo wiecie czemu każdy papież żyje tak długo?

bo nigdy nie widział swego szefa... 

a w tym wszystkim zastanawia mnie jedno, cytuje za Iwickim "...Dzisiaj jestem pewien, gmina chce płacić odszkodowania. Nie chce ugody..." No ale w końcu bogaci jesteśmy prawda pani Marzenko, w końcu nie ze swojej kasy (czytaj 380 tysięcy rocznie do domu Lechańskich zarobionych) będzie pani płacić Iwickiemu... Kuczarze... Berdyga (już dostała swoje). Ciekawe ile i komu jeszcze, a wszystko z podatków mieszkańców. Kurwa mać ile nas jeszcze będzie koszytować nieudolna polityka raszynskich "prawdziwych polaków"? ja się pytam...?  

ty to potrafisz Piotrze ubawić...

http://wiescgminnaniesie.blox.pl/2015/08/Minister-Kultury-nie-pozostawia-watpiwosci.html

Niedopełnienie formalności związanych z powołaniem i odwołaniem dyrektorów instytucji kultury w Raszynie, może skutkować podważeniem nawiązywani stosunku pracy lub też jego rozwiązania, co polecam uwadze pracownikom GOK i CKR. Sądy pracy lubią takie pisma.

A "dyrektórka"* Lechańska dzisiaj oznajmiła mi, że poleje się krew. Już się boję. Czyja, kiedy, gdzie? A może w nomenklaturze prawniczej "poleje się krew" albo w kantradyktoryjności postępowań, co oznacza czyjąś przegraną?  A w niektórych przypadkach oznacza to utratę możności sprawowanie funkcji po postępowaniach karnych w sektorze finansów publicznych? A może zwykła kobiecą przypadłość miesięczną? Dzisiaj jestem pewien, gmina chce płacić odszkodowania. Nie chce ugody. Dyrektróka tak powiedziała. Ta co na kulturze się nie zna.

* "dyrektórka" GOK, tak mówiła mi na wejściu o sobie p. Lechańska.

hmm a skoro dyrektórka to czy aby nie powinna być poprawna forma "...to co na kulturze się (nie) zna a znu..."

no to ja też się boję. Piotrze uważaj bo może o na ciebie naślą jakiegoś skurwysyna a potem mu coś w zamian załatwią (może mieszkanie). Ciekawe co by powiedzieli ci co w kolejce czekaja na mieszkania w Raszynie ponad 200 osób. Tak więc pani Marzeno trzymam za słowo krew ma się (motyla noga) lać strumieniami... byśmy broczyli w krwi po kostki. Tyle, że jak to na wojnie tu i tam coś pie****nie. Nie koniecznie na jedną stronę. Hmm a tak na marginesie to się dziwie pani Marzeno, że tak bardzo jest pani rządna krwi... PANI KATOLICZKA... nie wie co to wybaczenie... nie wie pani że Pan rzekł... by się dzielić z bliźnimi a nie samemu w korycie siedzieć. Oj nie ladnie, ale zaraz pewnie dostane maila (a proszę bardzo) że i moja krew się poleje. Nie bedę się chował ani oszczędzał, już raz sie polała, i co mordy mi nie zamkneliście. Tylko proszę uważać bo jak ktoś mówi o lejącej się krwi to czy aby nie można tych słów panie komendancie komisariatu policji w Raszynie zakwalifikować pod czyn z paragrafu 190 kk paragraf 1? Tu ewidentnie Iwicki ma dowód słów wypowiedzianych... ja co prawda rok temu niekomu nie groziłem ale zaraz się "wiarygodny" świadek znalazł i... pod klucz sęklera. Tak więc czekam na tę krew... A jak będzie pani jutro tak przypadkiem (a będzie zapewne) bo wiem, że nawiedza pani to miejsce (kościół) to proszę nie zapomnieć przeprosić Pana Boga za swoje słowa o krwi mającej się lać... "cokolwiek chcesz uczynić bratu mojemu tak jak mnie byś to uczynił..." ale pewnie pani tych słów nie zna, no bo po co? 

tak więc informuję, że tak jak na wojnie krew zawsze lała się po obu stronach ciekawe jak zacznie lać się wasza "praworządnych" czy to będzie wam się podobało? No i chyba Piotrek wsadziłeś kij w mrowisko (czytaj w środek dupska) skoro tak się poruszyło w "mrowisku"

a wszystkim mały dowcip w temacie... 

pani w szkole pyta dzieci kim by chciały zosatać jak dorosną...

Agatka lekarzem... Tomasz weterynarzem... Andrzej posłem... ktoś tam inny jak to chłopiec strażakiem... a Marzenaka chciała by iść na wojnę czyli zostać żołnierzem... 

- Marzenko a czemu? 

- by strzelać do ludzi, by krew się lała... zabić tego (czytaj Iwickiego) zabić tamtego (sęklera)

- Marzenko na Boga a jak ktoś ciebie zabije???

- mnie a za co proszę pani?

- ???  

zbieżność imion przypadkowa...

p.s. Piotrek wiadać ty chyba mało kobiety znasz syndrom napięcia miesiączkowego może i pozostał ale zapewniam cię w tym wieku krwawienie zanikło... Co ja plotę teraz to i moja krew się poleje... prawda pani Marzeno?

c.d.n. a w nim do(w)cipa opowiem w temacie coś w stylu a'la radny

ty to potrafisz Piotrze ubawić...

http://wiescgminnaniesie.blox.pl/2015/08/Minister-Kultury-nie-pozostawia-watpiwosci.html

Niedopełnienie formalności związanych z powołaniem i odwołaniem dyrektorów instytucji kultury w Raszynie, może skutkować podważeniem nawiązywani stosunku pracy lub też jego rozwiązania, co polecam uwadze pracownikom GOK i CKR. Sądy pracy lubią takie pisma.

A "dyrektórka"* Lechańska dzisiaj oznajmiła mi, że poleje się krew. Już się boję. Czyja, kiedy, gdzie? A może w nomenklaturze prawniczej "poleje się krew" albo w kantradyktoryjności postępowań, co oznacza czyjąś przegraną?  A w niektórych przypadkach oznacza to utratę możności sprawowanie funkcji po postępowaniach karnych w sektorze finansów publicznych? A może zwykła kobiecą przypadłość miesięczną? Dzisiaj jestem pewien, gmina chce płacić odszkodowania. Nie chce ugody. Dyrektróka tak powiedziała. Ta co na kulturze się nie zna.

* "dyrektórka" GOK, tak mówiła mi na wejściu o sobie p. Lechańska.

hmm a skoro dyrektórka to czy aby nie powinna być poprawna forma "...to co na kulturze się (nie) zna a znu..."

no to ja też się boję. Piotrze uważaj bo może o na ciebie naślą jakiegoś skurwysyna a potem mu coś w zamian załatwią (może mieszkanie). Ciekawe co by powiedzieli ci co w kolejce czekaja na mieszkania w Raszynie ponad 200 osób. Tak więc pani Marzeno trzymam za słowo krew ma się (motyla noga) lać strumieniami... byśmy broczyli w krwi po kostki. Tyle, że jak to na wojnie tu i tam coś pie****nie. Nie koniecznie na jedną stronę. Hmm a tak na marginesie to się dziwie pani Marzeno, że tak bardzo jest pani rządna krwi... PANI KATOLICZKA... nie wie co to wybaczenie... nie wie pani że Pan rzekł... by się dzielić z bliźnimi a nie samemu w korycie siedzieć. Oj nie ladnie, ale zaraz pewnie dostane maila (a proszę bardzo) że i moja krew się poleje. Nie bedę się chował ani oszczędzał, już raz sie polała, i co mordy mi nie zamkneliście. Tylko proszę uważać bo jak ktoś mówi o lejącej się krwi to czy aby nie można tych słów panie komendancie komisariatu policji w Raszynie zakwalifikować pod czyn z paragrafu 190 kk paragraf 1? Tu ewidentnie Iwicki ma dowód słów wypowiedzianych... ja co prawda rok temu niekomu nie groziłem ale zaraz się "wiarygodny" świadek znalazł i... pod klucz sęklera. Tak więc czekam na tę krew... A jak będzie pani jutro tak przypadkiem (a będzie zapewne) bo wiem, że nawiedza pani to miejsce (kościół) to proszę nie zapomnieć przeprosić Pana Boga za swoje słowa o krwi mającej się lać... "cokolwiek chcesz uczynić bratu mojemu tak jak mnie byś to uczynił..." ale pewnie pani tych słów nie zna, no bo po co? 

tak więc informuję, że tak jak na wojnie krew zawsze lała się po obu stronach ciekawe jak zacznie lać się wasza "praworządnych" czy to będzie wam się podobało? No i chyba Piotrek wsadziłeś kij w mrowisko (czytaj w środek dupska) skoro tak się poruszyło w "mrowisku"

a wszystkim mały dowcip w temacie... 

pani w szkole pyta dzieci kim by chciały zosatać jak dorosną...

Agatka lekarzem... Tomasz weterynarzem... Andrzej posłem... ktoś tam inny jak to chłopiec strażakiem... a Marzenaka chciała by iść na wojnę czyli zostać żołnierzem... 

- Marzenko a czemu? 

- by strzelać do ludzi, by krew się lała... zabić tego (czytaj Iwickiego) zabić tamtego (sęklera)

- Marzenko na Boga a jak ktoś ciebie zabije???

- mnie a za co proszę pani?

- ???  

zbieżność imion przypadkowa...

p.s. Piotrek wiadać ty chyba mało kobiety znasz syndrom napięcia miesiączkowego może i pozostał ale zapewniam cię w tym wieku krwawienie zanikło... Co ja plotę teraz to i moja krew się poleje... prawda pani Marzeno?

c.d.n. a w nim do(w)cipa opowiem w temacie coś w stylu a'la radny

na dziś wiadomość BARDZO WAŻNA

http://wiescgminnaniesie.blox.pl/2015/08/Bez-komentarza.html

Bez komentarza...

Ostatnio co rusz jestem pytany o sprawy w postępowaniach karnych toczących się w stosunku do działania władz samorządowych obu szczebli w gminie Raszyn minionej i obecnej kadencji. Ucinając wszelkie dyskusje informuję, że nie będę komentować tych kwestii. Proszę więcej nie wysyłać komentarzy i zapytań e-mailowych. Tym bardziej, że pod fałszywymi nickami mogą się kryć potencjalni podejrzani w kilku postępowaniach. Z ostrożności procesowej, odmawiam odpowiedzi we wszystkich prowadzonych przez prokuratury sprawach.

W niniejszych kwestiach proszę o kontakt z rzecznikami prasowymi prokuratur prowadzących sprawy.

Piotr Iwicki

a ja jak pozwolisz Piotrze skomentuje tylko jedneo... Masz rację mogą się podszywać potencjalni oskarżeni choć jakby tak się podszyli pod mojego maila to będzie kolejna sprawa, więc proszę bardzo. Ja zaś można powiedzieć jestem szczęśliwy, że w koncu ktoś postanowił ryje od koryta odsunąć. I bynajmniej nie bedę przepraszał za ryje... Może tak nie ładnie cieszyć się z czyjegoś nieszczęścia (patrz sprawy karne) ale pamiętasz rok temu jak niektórych ubawiła wieść że sęklera pod klucz. Hmm tylko mnie za to że chciałem pomóc ludziom a niestey oni mnie pomówili, ale przyjdzie i z nimi się porachować. A więc ja rok temu... w tym roku ktoś inny. Jak coś mogę służyć radą jak tam dać sobie radę panie i panowie oskarżeni. Tu bynajmniej nie musicie pisac do rzecznika... piszczie do mnie, radę mogę dać za darmo, w sumie "w tym sęk..." jest od tego by pomagać prawda panie Andrzeju, Mirku, Mariuszu, Michale, Marzeno...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 1352
GŁOSUJCIE NA BLOG ROKU 2014 http://blogroku.pl/2014/kategorie/w-tym-sa-k-,baq,blog.html