RSS
niedziela, 29 marca 2015

no coś jeszcze dla naszego Mirka... bo w smsie od sikorki zapomniałem dodać iż nasz "kolega" startował jak ktoś nie pamięta w ostatnich wyborach z listy Prawa i Sprawiedliwości... No i chyba te dwa słowa zobowiązują... Cóż ja choć nie z Prawa a z CHrześcijańskiej Unii Jedności to jednak tego prawa staram się go przestrzegać... A tym bardziej ktoś kto się podpisał, że jest Prawy a tym bardziej Sprawiedliwy... Tak więc Mirku nasz ty radny powiatowy (choć już nie długo jak przewidziałem) pokaż żeś jest sprawiedliwy... uciekanie nie ma sensu. Prawo z którego startowałeś kiedyś się upomni, możesz mi wierzyć...

a swoją drogą (motyla noga) czemu ja tak nie zrobiłem dnia 1 września z rana... przecież też mogłem "nagle" zachorować a co to dla mnie chorób zabrakło... a ja głupi dałem się zamknąć. No ale... ja to ja a Mirek to Mirek, z tym, że ja nic złego nie zrobiłem... zostałem pobity a co śmieszne za to, że dostałem zwykły wpierdol to jeszcze poszedłem na dłuższe wakacje... Jak widać prawo jest u nas dziwne. No ale może dlatego, że jest dziwne to i powiatowemu się uda... Daj ci Boże Mirku i życzę ci tak samo dobrze jak ty mnie...

c.d.n... ale w tygodniu. No i może jutro coś się wyjaśni...? Bo mam małą niespodziankę dla "praworządnych"... ale taką malutką...

dziś też doszła mnie zła wiadomość... no może jeszcze nie tak zła jak ktoś by pomyślał, ponoć nasz były vice vieczny i valeczny tak się rozchorował, że wylądował w szpitalu. Ponoć jak wynika z smsa od sikorki zaprzyjaźnionej to ja byłem powodem jego "nagłej" choroby... Hmm a to ciekawe, bo raczej nie zarażam innych, a bynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Nie wiem czy też Mirek ma w szpitalu dostęp (a może nie może się denerwować bo nagle zrobił się sercowy) do internetu bo jak ma to napisz chłopie to cię odwiedzę...

a teraz czas na wspomnień czar.... W 2007 roku we wrześniu (dokładnie 7-go) przeszedłem zawał serca. Wtedy tak się składa, że moje stosunki koleżeńskie z Mirkiem były na dobrej drodze i ten wiedział gdzie leżę, nawet obiecał, że wpadnie... odwiedzi jak kolega... tak więc Mirku napisz gdzie się położyłeś to tak samo cię odwiedzę jak ty mnie... Wszak Pan nasz powiedział "...spragnionego napoić... a chorego odwiedzić..." Szkoda, że wtedy w 2007 roku tych słów nie znałeś bo bardzo liczyłem na twe odwiedziny, takie zwykłe ludzkie... nie musiałeś (motyla noga) wpadać z czymś do kolegi... Twój widok normalnie by mnie uzdrowił... tak jak dziś mój może i ciebie postawić na nogi.

oczywiście w sprawie "choroby" Chmielewskiego tajemniczej coś już ćwierkają wróbelki, że ona jakoś tak dziwnie się zbiegła z tym iż w/w ma postawione zarzuty w sprawie ul. 19-go kwietnia (sprawa z poprzedniej kadencji a w zasadzie z początku rządów Zaręby)... Ludzie mają różne sposoby by uciec przed wymiarem sprawiedliwości... Wszyscy pamiętamy głośną wpadkę syna Wałęsy... no i od tamtej pory mamy "pomroczność jasną" z tym, że nie dotyczy zwykłych śmiertelników a tych wysoko postawionych... Chorował też na nią Kwaśniewski Aleksander... no ale ty Mirku nie możesz mieć "pomroczności" no chyba że tą ciemną... Z doświadczenia wiem, że za długo to ci się nie uda tak "chorować" bo kiedyś wymiar sprawiedliwości powie STOP no i dalej to już chorujesz... na Rakowieckiej.

a jak tam leczą... oj lepiej byś się nie musiał przekonać. Ja na ten przykład... po zawale przez 3 miesiące miałem dwa razy EKG i to by było na tyle... a 2 razy też mi ciśnienie zmierzyli które jak nie wiesz to ci powiem, że tam to potrafi skoczyć, tym bardziej jak ci coś nie idzie po twej myśli. Ale co ja tam będę ci tłumaczył... będziesz to się sam przekonasz...

p.s. a i dobra rada... raz jeszcze powtórzę... NIE CWANIAKUJ... bo na zdrowie ci to nie wyjdzie. A i nie chwal się, żeś z Prawa i Sprawiedliwości bo pod tzw celą koledzy ci pokażą czym jest tam Prawo i Sprawiedliwość...

no i zdrowiej chłopie... zdrowiej bo będzie ci ono potrzebne, oj będzie...

witam tak jak obiecałem tak jestem... tyle, że nie znów nie na długo. Ale przyjdzie czas to popiszemy, oj popiszemy. A dziś jak doniosły sikorki coś ciekawego opowiadał nasz POn na Dawidach. Gdy ktoś zadał pytanie "o co chodzi z tym CBA" ten wytłumaczył,że tak już jest iż co pewien czas zaglądają tu i tam... Hmm z tego co wiem to zaglądają jak mają powód, a w Raszynie powód jak POn wie był i to dość duży. Cóż CBA to jeszcze nic strasznego bo jakby tak CBŚ odwiedziło Urząd o to już można się bać, a tak widać władza odeszła do sprawy dość lekko. Nic POnie Michale straconego, przyjdzie czas, że i CBŚki odwiedzą Urząd, ale wtedy tłumaczenie, że tak od czasu do czasu wpadają nie podziała. A swoją drogą POnie Michale z tego co wiem to do wielu miejsc w Polsce nie wpadli do tej pory i nie wpadną, a do Raszyna jakoś widać im po drodze...

zaprawdę... zaprawdę powiadam wam nie znacie dnia ani godziny i jak powiedział nasz Pan "czuwajcie..."

piątek, 27 marca 2015

witam... wierzcie mi, że mimo że mnie tu nie ma to jestem z wami każdego dnia. Oczywiście jak ogarnę swoje wszystkie sprawy to pisać będę tak jak dawniej. Swoją drogą to może nawet lepiej dla "praworządnych", że nie piszę, ale zaprawdę... zaprawdę powiadam wam co się odwlecze to... a poza tym prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż "praworządny" będzie miał u mnie odpuszczone... A tym czasem wierzcie mi, że już niedługo będzie bardzo ciekawie.

to, że nie piszę ale wy możecie pisać do mnie tak jak starix...

Forumowicze, przestańcie czepiać się układom bociana i mechanikiem. To też "ludzie" co prawda jeszcze parę lat temu, jeden drugiemu srał na pusty ł...b, wypominając braki w wykształceniu, (zasadne !!!) ale co tam, dziś robi mu dobrze, znaczy prowadzi serwis, (blacharski, czy jakiś tam podobny) a głosuje jak pan mu nakaże, oczywiście nie za darmo. 

pozdrawiam i odezwę się wierzcie mi...

sobota, 21 marca 2015

pisze nam na forum nowy CO WOLNO WOJEWODZIE... tego nie wolno Wójtowi... i skoro już całe forum i pewnie pół Raszyna huczy to nie ma co owijać w bawełnę z tym Chmielewskim. Tak jak już wcześniej pisałem, że długo to on nie pobędzie vice... i już nim nie jest... napisałem też, że długo też nie pobędzie radnym powiatowym i jego dni są policzone bo gdy postawione zostaną mu zarzuty z kk (kodeksu karnego) to żegnaj wielki radny powiatowy... Cóż a co to ja mam tylko poznać smaki kodeksu w/w? A niech się kolega Chmielewski przekona jak to śpiewała Anna Jantar po małej przeróbce "... ile słońca jest w areszcie... nie widziałeś (Mirku) jeszcze..."

cóż jak coś mogę koledze na ostatnią drogę udzielić kilku rad... a może nie warto a co to mi ktoś coś radził, sam (motyla noga) musiałem do wszystkiego dojść. jedno co mogę poradzić na "nowej drodze" Chmielewskiemu nie zależnie jaki wyrok go spotka... pewnie jak w życiu w tzw "zawieszeniu" ale nie daj Bóg w okresie zawieszenia złapać "coś" jeszcze, no to odwieszają całość i jeszcze Mirku dorzucą. Tak więc może lepiej nie brać w zawieszeniu. Pójść odsiedzieć swoje (jak się nawywijało) i mieć z głowy. A jak już tam trafisz to rada najlepsza nie zgrywaj tam cwaniaka jak to ty potrafisz bo na zdrowie ci to nie wyjdzie... i to na tyle...

nowy na forum pyta...

A może ktoś wyjaśni jaki był udział Chmielewskiego w remoncie ul. 19-go kwietnia jakieś 5 lat temu? Podobno straty gmina przez niego poniosła, jakieś sprawy w sądzie, jakaś duża kasa w grę wchodziła?

powiem tak nowy... Chmielewski na pewno nie odpowie ale czekajcie a się dowiecie... pukajcie a będzie wam otworzone... Jednym słowem na wszystko przyjdzie czas... pamiętacie co mówiłem o czarnych kolorach?

jak wiecie ostatnimi czasy zostałem nie wiem jak obdarzony przepowiadaniem przyszłości... szkoda tylko, że sobie nie mogę jej przepowiedzieć bo o ileż byłoby życie proste. A co widziałem tym razem?... Niestety wszystko w czarnych barwach co dotyczy naszego radnego powiatowego, ale sam już niebawem się przekona jakie to jest życie w szarym smutnym kolorze. Nigdy nie życzyłem komuś źle bo to nie po chrześcijańsku a w końcu ja reprezentuje partię która wywodzi się z odłamu chrześcijańskiego... Tak więc pamiętajcie nie życzcie drugiemu co tobie nie miłe... Ja to wiem szkoda tylko, że nie wiedzieli tego Wiesiek i Mirek, no ale kiedyś muszą się o tym przekonać sami. Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie ten dzień gdy pod Urzędem będą czekały piękne taczki... a to co kiedyś przepowiedziałem iż nasz "drogi" Wójt Zaręba jest (TW)* będzie prawdą...

* (TW) oczywiście chodzi mi o Tymczasowego Wójta... byście nie daj Bóg czegoś innego nie pomyśleli... co to to nie.

wiem, że się martwicie, że mnie nie ma, ale ja jestem możecie mi wierzyć. Mam nadzieję, że już niedługo będę na blogu każdego dnia. Choć są tacy którym oczywiście to się nie spodoba, ale ja ma to gdzieś. I wierzcie mi, że będę cały czas robił swoje... A co do tego to mam małą niespodziankę dla "praworządnych" tak by przypadkiem nie zapomnieli co obiecali nam mieszkańcom Raszyna... A chyba wszyscy dodatkowo swą przysięgę zakończyli słowami "tak mi dopomóż Bóg..." Hmm powiem szczerze, że z tym co robią nie wiele Bóg ma do czynienia choć zapewniam ich, że pomoc Boska będzie im potrzebna, oj będzie. Dziś nie mogę za wiele powiedzieć, ale wszystko już niebawem... bo koniec jest wasz już bliski i dobrze o tym wiecie. No ale ja przecież ostrzegałem. Szkoda tylko, że mnie nie chciano słuchać. No ale przecież takich jak ja się nie słucha, prawda Mirku...

tak więc z Bożą pomocą udowodnię całą obłudę jaką jest ta wasza "praworządność"...

poniedziałek, 16 marca 2015

no proszę jest i starix jak na życzenie panie Andrzeju

Grześ, no dobra, życzę mu szybkiego kontaktu z taczką. (oby w tym roku)
a ja dodam tylko tak po chrześcijańsku...
AMEN...



mimo, że może mnie nie być przez chwilę to mam nadzieję, że czegoś się od sikorek dowiem jak tam urodziny w Urzędzie dziś upłynęły? Panie Andrzeju mam nadzieję, że było małe BUM BUM... a jak nie to pewnie będzie jakieś w weekend, może kolega Jacek znów salę wynajmie w Falentach... Tylko żeby pan do kościoła się nie daj Bóg później nie spóźnił, lub co gorzej by znów w kościele nie było jakiejś niespodzianki... Bo znów zamiast pana wynosić... reanimować... ratować, będą do mnie dzwonić, że mają NEWS-a...

a wtedy było tak... "nie uwierzysz, Zaręba się w kościele... wywalił... to na razie, idę go ratować... a z resztą nich go inni ratują ja się popatrzę..." tak panie Wójcie było i to są przyjaciele dla których pan karku tyle razy nadstawiał, którym pan koryto po brzegi zapewnił... Oj żeby pan wiedział jeszcze kto wtedy w ten czarny dzień niedzielny do mnie dzwonił, to by się pan zdziwił, bardzo zdziwił, ale i na to przyjdzie czas... tak jak na taczki, zapewniam.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 1303
GŁOSUJCIE NA BLOG ROKU 2014 http://blogroku.pl/2014/kategorie/w-tym-sa-k-,baq,blog.html