RSS
niedziela, 30 czerwca 2013

skoro już była mowa o pani dyrektor Pasterskiej to może zajrzyjmy do BiPa...

92.532,31 pln-a i jakaś tam umowa zlecenie (muszę sprawdzić bo jakoś nie pamiętam w spisie nazwiska pani) a umowa ta to 2240.00 pln-a 

gdyby ktoś nie mógł albo nie chciało mu się liczyć to dzieląc na 12 miesięcy wychodzi 7897,6 pln-a (tylko nie wiedomo czy brutto czy netto) skoro pani Ania nie wpisała brutto czyli wychodzi że netto (nic tylko gratulować) każdemu takiego zarobku. No i już szybciej się zapomina co w latach przed "metamorfozą" pisał PAN nasz 

pani Agato z Lublina

A kto rozpowszechnia takie plotki o Panu...?
Był Pan bardzo grzeczny, w ogóle to prosze pozdrowic ode mnie cała grupę - Państwo byli wyjątkowo mili, inna grupa rozniosłaby mnie na strzepy.
Mam nadzieje że jeszcze bedzie okazja do pokazania Lublina i ze jeszcze sie spotkamy. 

myślę, że pani głos nie wiele pomoże w tym wszystkim i wyjaśnieniu by plotek nie powtarzać... choć boję się co jeszcze mogą ludzie wymyśleć. Choć po tym co krąży po Raszynie to muszę się przyznać, że jestem strasznie "lubiany" jak się pani już zdążyła zorientować. Pani Agato pewnie tak by było, a my grzecznie zapłaciliśmy za oprowadzenie i zawsze będziemy panią mile wspominać i zachęcać innne grupy jak tylko pjadą do Lublina by pani im miasto pokazała. Jak będą mieli dużo czasu wolnego to nawet do "sielsko anielsko" można zaprowadzić tak w ramach pokazania gdzie czasu się traci od cholery. Tak więc widzę ze słów pani iż nie ganiała mnie żadna policja ani też nie nachlałem się jak świnia? Dziękuję z góry za powiedzenie prawdy jaka w Lublinie była 

a tym co plotki rozsiewają... dedykuje wypowiedź pani Agaty "... Był Pan bardzo grzeczny..." grzeczny, znaczy miły... sympatyczny... 

dziękuję        

straix raz jeszcze i nie ostatni dziś

Byłem na tym koncercie, i dziesiątki ludzi, to na własne oczy widziałem.

dzieisątki czyli ile 10... 20... 30... 40 bo dziesiątki są do 90... a później to już 100-tki... a po setce się już inaczej widzi...  

czas na starixa...

Pani kuczara nie ma wpływu na politykę kadrową. Karty rozdaje przewielebny, przedwyborcze ustalenia były takie; iwan i kwieciński mają nie pracować w gminie. Niestety, jest inaczej, doją naszą gminę do dzisiaj. wójt co innego mówi a co innego robi ! ! ! ! 

dzięki, że przypomniałeś to co Zaręba obiecał Chmielewskiemu a w zasadzie naszemu komitetowi... czyli mnie... Rafałowi Ulewiczowi (pęłnomocnik komitetu) i Katarzynie Klimaszewskiej bez której takiego wyniku wyborczego (III miejsce byśmy nie osiągneli). Ale kto by tak (motyla nopga) na to patrzył. Mamnadzieję że równie dużo bajek będzie obiecywał przed wyborami tyle że tym razem ludzie nie dadzą się nabrać (już raz im obiecał) ZWROT ZA KANALIZACJĘ do "0" złotych... a jak jest wszyscy wiedzą. Starix a w sprawie dojenia... to może wiesz ile doi pan Kwieciński?  

starix pozwolisz nim coś od ciebie to kobieta ma pierwszeństwo

choć impreza już była to jednak wspomnijmy to raz jeszcze

zdumieniem, ba niedowierzaniem nawet przeczytałam w najnowszym Kurierze Raszyńskim artykuł zamieszczony tamże, przez panią Paulinę Sępek - logopedę przedszkolnego. Artykuł nosi tytuł : Rodzinnie "Pod Topolą".
Ze zdumieniem, bowiem już w drugim zdaniu zostałam poinformowana, iż (tu cytat): "Gmina i Przedszkole połączyły siły....". I tu zaczynam wątpić w moją pamięć. Otóż w 2012 roku na zebraniu mieszkańców Osiedla Raszyn I uzgodniono, że z tzw. "funduszy sołeckich" przeznaczamy kwotę 10.000,-zł na organizację pikniku rodzinnego. Na spotkaniu była obecna m.in. V-ce Wójt Marzena Lechańska oraz Radna Anna Matracka. Myślę, że pamiętają co mieszkańcy na zebraniu uradzili.
Czytam o wielu atrakcjach jakie zostały "udostępnione" mieszkańcom. A to motocykliści, Klub Mam, dietetyczka, wozy Straży Pożarnej i Policji. Czego tam nie było? Nie było alkoholu, fakt.
Pani dyr. Hanna Pasterska była tak uprzejma i udostępniła (za zgodą V-ce Wójt Marzeny Lechańskiej) teren przedszkola. Zorganizowała pracownice, zarządzając dzień 8 czerwca (sobota) dniem pracy. Urocze przedszkolaczki umiliły mieszkańcom czas pięknym występem. Był też pokaz judo. Mamy przedszkolaków upiekły ciasta, był chlebek ze smalcem i ogóreczkiem małosolnym oraz grillowane kiełbaski, ze sprzedaży których środki zasilą konto Stowarzyszenia "Skrzydła Topoli". Nawet przez całą godzinę można było Przedszkole zwiedzać.
I wszystko cudnie. Tylko...
Piknik był zorganizowany z Funduszy sołeckich! Obsługiwała go wyłoniona w ramach przetargu firma z Poznania. W programie była grochówka, wata cukrowa, kukurydza prażona, słodycze. Do tego konkursy dla dzieci, malowanie buziek,klaun z bańkami mydlanymi i dmuchanymi zwierzątkami ,nadmuchiwana zjeżdżalnia, kucyki, itp. To za te 10 tys. złotych.
Reszta atrakcji za darmo!!! spontaniczna akcja wielu cudownych ludzi, których znałam wcześniej i których przy tej okazji miałam przyjemność poznać. Sami włączyli się w pomoc w organizacji pikniku.
Motocykliści zostali osobiście zaproszeni przeze mnie w dniu 17 maja w czasie pikniku w Jaworowej. Spisali się na medal! Tylko ja i pan Marek, z którym odbyłam wiele rozmów telefonicznych co do ich obecności, sposobu prezentacji wiemy jak bardzo nam zależało żeby się wszystko udało. Początkowo po przejechaniu przez ul. Pruszkowską stanęli na terenie Orlika. Po uzyskaniu zgody pani dyrektor ustawili się na chodniku przedszkolnym. Dobrze,że była darmowa grochówka bo bym się ze wstydu spaliła. Przyjechali, tracili czas a poczęstunku brak. Z prywatnych środków zakupiono wodę mineralną , żeby stojąc w pełnym słońcu nie wyparowali.
Dziewczyny z Klubu Mam - dzięki im za to, że z takim entuzjazmem włączyły się do zabawy. Ochoczo się skrzyknęły. Zorganizowały zajęcia malowania, muzyczne, lepienia z masy solnej oraz archeologiczne (dinozaury). To one namówiły panią dietetyczkę, która za darmo udzielała fachowych porad. Ekologiczne produkty oraz pani Ania Lange ze swoją córką Janką i ich pomoce edukacyjne, to również nasza inwencja.
Za obecność, zaangażowanie i bezinteresowną pomoc serdecznie dziękujemy.
To sołtys Osiedla składała pisma w Straży Pożarnej i Policji (o Centrum Medycznym nie wspomnę) o podstawienie pojazdów. Bardzo gorąco dziękujemy druhom ze Straży i panu policjantowi za wielogodzinną obecność,uśmiech i cierpliwość. To pani Henryka uzgadniała z panią dyrektor wszelkie szczegóły techniczne i organizacyjne.
Po przeczytaniu artykułu jest mi bardzo wstyd, że tak samozwańczo wydrukowaliśmy plakaty zapraszające na piknik. A już szczytem bezczelności z naszej strony jest wręczanie zaproszeń na tę imprezę, m.in. Wójtowi Gminy Andrzejowi Zarębie, V-ce Wójtom Przewodniczącemu Rady, jego Zastępcy, Radnym, Księdzu Proboszczowi i wielu, wielu innym, podpisując się "Rada Osiedla Raszyn I".
We wspomnianym na wstępie artykule o tym, że był to piknik Osiedla Raszyn I zorganizowany przy udziale środków z "funduszu sołeckiego" nie było nawet najmniejszej wzmianki.
Tu nasuwa się pytanie - pisał o tym na swym blogu pan Piotr Iwicki - w kogo interesie było zrywanie plakatów informujących o pikniku?
Zastanawiamy się czy: gdyby oprócz występu przedszkolaków, godzinnego zwiedzania przedszkola i sprzedaży frykasów nie było innych atrakcji (tych z funduszu sołeckiego i tych dodatkowo zorganizowanych przez nas) piknik budziłby takie zainteresowanie przez ponad 5 godzin? Jeśli tak to "brawo Jasiu" !
Nam pozostał tylko niesmak ...

PS. do napisania tej refleksji zostałam zobligowana przez mieszkańców Raszyna I, którzy mają świadomość z jakich środków piknik był, zorganizowany wiedzą jak wiele nerwów kosztowało nas to przedsięwzięcie i są OBURZENI. Część z nich była na pikniku i już na wstępie zgrzytem dla nich było usłyszenie z ust Wójta, że główną organizatorka pikniku jest: P.dyr. Hanna Pasterska. Zaprzeczenia nie usłyszano... 

a swoją drogą to powiem po raz kolejny dziwę się pani dyr. Pasterskiej po tym jak PAN Piotr tak obrażał jej rodzinę... ale co tam w końcu liczy się chyba tylko kasa i to całekim nie mała (czytaj BiPa)... Masz rację Tereso cała impreza to tylko zasługa Wójta... 

p.s. a jednym z motocyklistów byłem ja osobiście i cieszyłem się że mogłęm dać coś od siebie 

 

tak jak powiedziałem tak zrobiłem i zadzwoniłem bo "w tym sęk..." żeby wiedzieć jak najwięcej. Cóż nie wiem jak postąpić... Mówić nie mówić o to jest pytanie. Ale chyba czytelnicy blogu będą mieli pretensje, że wiem a nie powiem. Otóż powiem, że tajemniczy "inf" to nasz PAN Piotr Iwicki... Szkoda że nie podpisał z imienia i nazwiska, nawet jak kiedyś "piw" ale żeby "inf"? Oczywiście za chwilę pewnie mi się oberwie na forum lub na samym blogu Piotrowym. Ale takie zadanie blogu mówić to co trudne. No i wiem do którego rzetelność dziennikarska sięga pani Anny Żuber którą cenię za słowa a gdzie "rzetelność" inf-a jest... tam gdzie "setki" fanów.

tak więc dziękuję pani za maila i zwrócenie uwagi w temacie... widzę że nie tylko sękler mówi co widzi, mieszkańcy też...  

głos starixa jak zawsze mile widziany (choć ostry) to prawdziwy...

A moi sąsiedzi, nie mają wcale! Dopełnili wszystko... co nakazywała gmina (złożyli do gminy deklarację), wymówili umowę z HETMANEM i nie mają do dziś pojemników. przewielebny, jutro masz górę śmieci pod pracą. Już dziś, na twoim miejscu zamawiałbym fajansiarzy do wywozy śmieci z pod gminy! Uwarzaj na swoją "ekipę", żeby nie załapali się do worów !!! 

pewnie bardzo się ucieszy... 

coś ciekawego i zarazem śmiesznego z maila od mieszkanki (dane mailowe do wiadomości blogu)

"szanowny panie Grzegorzu, nasz blogerze bez którego Raszyn byłby smutny jak wystąpienia prezesa Jarosława. W ostatnin numerze Kuriera Południowego (tego co pisał o drzewku i tabliczce) podali ciekawą informację iż ostatni ROCK NA RYNKU przyciągnął ponoć "setki fanów". Cóż powiem tyle byłam, widziałam, i słyszałam ale nie widziałam setek fanów, ba nawet chyba jednej setki a więc jak to jest z tą rzetelnością dziennikarską. A może artykuł podpisała "aż" (czyli Anna Żuber) i tajemniczy "inf" czyżby inf to Piotr Iwicki? I tenże INF widział tam opisywaną setkę fanów. Cóż tak się składa że byłam z synem też i wczoraj na Pikniku Historycznym o wiele ciekawsza imprezka niż ROCK (widziałam też i pana jak pan dwoił się i troił) widziałem też ile osób było i podziwiało to co najpiękniejsze w naszym narodzie. Jeżeli można mi zauważyć to tak jak na ROCK-u było setki tam na pikniku było tysiące. A już na serio Proszę Państwa tym się właśnie różnią te dwie imprezki że tam robią je ludzie z GOK za pieniądze (po publikacji pana w BiPie) teraz już wiem do czego pan zmierzał. I to za całkiem nie małą kasę. A pani Dorota Betko robiła wszystko za zwykłe słowo "dziękuję" i to chyba nie od wszystkich. Oczywiście jak coś to teraz gmina sobie przypisze zasługi Betkowe. A co jeszcze różni te dwie imprezki "setki" na Rynku i "tysiące" na Falentach otóż reklama tych dwu imprez. O ROCKu pisali w Kurierze jednym i drugim, na stronie gminy, plakaty i przyszło tylko kilka setek a na Falentach nawet tam nikt nie wiedział a mimo to było nas tysiące. Aż dziw że się wszyscy pomieścili. Pani dyrektor Elżbieto może warto pomyśleć i zmienić Iwickiego na lepszą organizatorkę Betko?"

i cóż mogę powiedzieć na te słowa... z dziennikarską rzetelnością muszę potwierdzić tylko tyle że akurat jak grała na Rynku XENNA wysiadałem (nie wypadałem pijany) jak już głoszą wrony i gawrony gminne z autokaru po wycieczce do Lublina i też widziałem te "setki" fanów. Jeżeli gra gwiazda wieczoru którą był TZN to chyba oczywiste że ci fani... "setki" fanów czekają do końca... widziałem więc mi nikt ciemnoty nie będzie wciskał. Ci co nie byli a tylko będą czytać cóż uwierzą że tak było... bo czy mają inne wyjście?

za chwilę zadzwonię do pani "aż" i chętnie się dowiem kto wspólnie z nią redagował jako "inf" tajemniczy ten artykuł. Może też i ze mną pani coś napisze wspólnie. Jak coś obiecuje być rzetelny... a i pln-a nie wezmę za słowo pisane.     

coś od Konrada Zubko

Grzegorzu, a moi sąsiedzi z drugiej strony ulicy mają pojemniki 2 x 1100, 240 i 120 litrów. Może ich tam mieszkać tak z 10 do 15 osób. Nawet jeżeli potraktować ich jako mieszkańców domu jednorodzinnego bez segregacji (z odbiorem co 2 tygodnie), to i tak mają lepiej niż wy z 240 litrami. Tak na wesoło, to może się zamienicie na kubły?
Tak na mniej wesoło, jeżeli coś zgadza się w ogólnym rachunku, to w szczegółowym już nie musi. Natomiast jak wszystkie szczegóły są dograne to i w całości się kręci.

masz rację Konrad jedno co jest pewne będzie wesoło... skoro Piotr, Pan Piotr zakłada że mamy 10% szans to inaczje być nie może. Mam nadzieję że obecna władza za rok też będzie miała takie notowania z tendencją spadkową oczywiście  

PANie nasz pozwolisz lub nie* że zacytuje to co myślisz w temacie. Tu dostrzegam twą metamorfozę w wypowiedziach no bo przecież jakbyt taki burdel był za Rajkowskiego to byś aż tak łagodnie nie wypowiadał się o tym co wiadomo jak pachnie...

We wtorek wiele się wyjaśni

Krajowa Izba Odwoławcza zajmie się odwołaniem firmy BYŚ od rozstrzygnięcia przetargu w Gminie Raszyn w kwestii tzw. ustawy śmieciowej. Wiadomo, że nie dała możliwości zawarcia umowy gminie Raszyn przed rozpatrzeniem odwołania. Osoba zorientowana twierdzi, że szanse gminy na pozytywne załatwienie sprawy wynoszą tym samym około 10%, bowiem przy braku argumentów ze strony odwołującej (jednego z oferentów) i oczywistości oddalenia odwołania, gmina mogła mieć zgodę na podpisanie umowy już w tym, mijającym tygodniu.

Zdumiewa też działanie MZO Pruszków, które chciało dzisiaj w kilku miejscach zabrać pojemniki tym, którzy nie podpisali z nimi umowy. Zapomnieli, że ludzie mają pojemniki nie od nich ale od gminy. Bywa. Jednym słowem, do wtorku i trzymam kciuki za gminę aby ten bałagan zakończył się. Niestety, cała sytuacja zbudowała nam w ciągu kilku dni bardzo negatywny wizerunek (nawet nie będę powtarzać co mówią nasi sąsiedzi) nie mówiąc o tych, którzy za to odpowiadają (czy może raczej nadal nie odpowiadają). 

mam nadzieję PANie Piotrze że sąsiedzi odzajemnią się tym samym (w 2014) co Gmina im dziś... Pewnie i będzie PAN miał rację że za cały ten bajzel odpowiada pan Emil (tak słyszałem na Raszynie) gdyż to on jeździł po Raszynie i się tłumaczył za tych co jak piszesz wciąż milczą... A co do szans Gminy to skoro oceniasz ją na 10% to znaczy że już możemy się obawiać tego wtorku. Ciekawe co po wtorku Wójt przed kamerami będzie wygadywał...?

* cytowanie PANa słów (tych przed metamorfozą i po jest prawdziwą przyjemnością) ale przecież przed 2014 rokiem (rokiem wyborczym) będę musiał nie raz się posłużyć. Więc już dziś proszę o wyrozumiałość... gdyż mam tylko szczere intencje. Z góry wypada mi podziękować   

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31