RSS
wtorek, 31 lipca 2012

coś słabo się czuje... ale jakby mnie tak jutro zabrakło to proszę nie martwcie się bo zwyczajnie mi się zmarło... Oj słabo... Tak więc dobranoc wam wszystkim i Tobie skarbie również.  

widać "czysty" nie odpuszcza i dobrze bo lubię osoby które do końca idą za sprawą...

Hej, chyba przesadzasz, albo naprawdę nie czytasz tego co umieszczasz. Zajrzyj do sprostowania blondyny i wesołej, o przepraszam radnej Szarek i radnej Koper - one tam o 100 000 zł pisały. To nie tajemnica co to ją za pomocą satelity zdobyłem - ale od Ciebie właśnie się dowiedziałem.
Nie jestem ani blondynką ani brunetka, ale przypominam, że to Ty zapraszałeś do mieszkanka, a nie ja się wpraszałem. Wszystko ci się pomieszało!

wiem ile vice wójcina tzw "porażka" zarabia w Urzedzie a moje zdziwienie wynika z tego że wolę się 2-3 razy zdziwić niż mam czegoś nie wiedzieć... I żey uciąć wszelkie podejrzenia jak się kogoś zaparsza do mieszkania i nie jest to kobieta to znaczy że zaprasza się na męską pogadankę (przeważnie o kobietach i polityce) a nie w "innym"celu... Tak więc "czysty" propozycja aktualna i uwierz m, że będzie o czym pogadać... oj będzie tylko żeby czasu straczyło. 

no i poisze "czysty" dalej...

Przepraszam za tego brudnego. Sam się tak nazwałeś, to myślałem, że Ci to nie przeszkadza. Ale jeśli tak, to teraz będę pisał Grzegorzu. A ty możesz do mnie Krzysiek. I poprawka - nic o satelitach nie pisałem - ja tylko z internetu. I pokazuję Ci, że można. A dzięki temu, że osobiście Was nie znam, trudniej o błąd: bo jak można kolegę źle ocenić, łatwiej mu wybaczyć, jak głupotę zrobi - to oczywiste. Ale jeśli tak pod lupę weźmiesz, to okazuje się, że koleżanka chętnie Ci jakąś głupotę wciśnie, Ty nie sprawdzisz, bo to przecież koleżanka, i wyskakujesz z głupotą. Gorzej, że potem to z Ciebie się śmieją - nie z koleżanki.
To łatwo udowodnić. Zobacz, piszesz "skok na kasę" a zaraz potem, że to przez Lechańską, bo 100 000 rocznie bierze. Na pierwszy rzut oka - może być prawda. Ale jak poczytasz to co sam umieszczasz na blogu, to zobaczysz, że Rajkowski i Berdyga brali rocznie (2010) z nagrodami i dodatkami z gminnej kasy 362 936 zł, a w 2011 Zaręba i Kucharski ( 20400/4*12 =61 200 plus 6000 nagroda 67200) razem by wzięli jeśliby Kucharski cały rok pracował - 181 342 zł, czyli o połowę ( 181 594 zł) mniej niż Rajkowski i Berdyga na tych samych stanowiskach. Nawet jak doliczysz do tego 100 tys zł Lechańskiej, to i tak razem wzięli ponad 80 tys zł mniej. I gdzie tu skok na kasę? Chyba, że masz jeszcze jakieś informacje i je w ukryciu trzymasz? Ale jeśli tylko o to ci chodziło, to najpierw policz, a potem gadaj. Szczególnie, że to z tekstów na Twoim blogu.
A co do zaproszenia - to dzięki, ale jeszcze nie. Bo jak mnie zaczniesz jak kolegę traktować, to trudne stanie się obiektywne ocenianie.

nie przeszkadza mi brudny bo brudny nie jestem ani też nie chodzę taki... jak ktoś tak to widzi to niech spojrzy na siebie a później ocenia... wszystko w temacie. Mimo że mówisz że tylko 2 lata i nie posiadasz rozwiniętej siatki wywiadowczej to dużo wiesz w temacie Urzędu... wiem, wiem powiesz że wszytsko jest w internecie... I tu dobrze powiedziałeś i cieszę się że to ty zrobiłeś (Lechańska 100.000!!!) Boże widzisz i nie grzmisz (???!!!) a ile byśmy zaoszczędzili więcej gdyby nie było tego spełnienia obietnicy wyborczej. Czy jeden vice by nie wystraczył? A w ukryciu to mam takie info że lepiej byście się mocno swych fotelików trzymali... A co do zaproszenia? hmm szkoda że nie jesteś ładną brunetką... lub blondynką (bo ostatnio gust mi się przestawił) to bardzo chętnie na piwko... Ale skoro twierdzisz że jesteś Krzysztof to też będzie mi miło pogadać i wypić... może dowiem się czegoś ciekawego od "dwulatka"...

"czysty" do "brudnego" aż się dziewie że ludzie chcą jeszcze z takim "bruasem" jak ja pisać...

Za pochwał mojej wnikliwości - dziękuję. Tylko dlaczego zaraz agent i to Mosadu. Zapewniam Cię brudny, że nie trzeba być Holmes'em, żeby wiedzieć to co ja już wiem. Sam popróbuj - wrzuć w google np. - wybory 2010 jacek wiśniewski raszyn - a potem wejdź na to co ostatnio pisał Jacek Wiśniewski, a sam zobaczysz jak dużo się można dowiedzieć. Nie trzeba tu mieszkać od urodzenia, żeby wiedzieć to co ja wiem, nie trzeba, jak agent po tajnych źródłach buszować, czy tajnych agentów opłacać - wystarczy po Internecie "pochodzić". Brakuje mi tylko załączników do uchwał na raszyn.pl. A do gminy po nie chodzić nie będę, bo się wyda kim jestem.
I co jeszcze zauważam: raszyniacy z urodzenia tak się do wolt takich, jak ta Wiśniewskiego przyzwyczaili, że mają je za całkiem normalne. Ty, brudny, też. I to dziwi, całkiem mądry jesteś, dużo wiesz, w literaturze cię nie zagną, a jak się sprawy gminy zaczynają, to jak dziecko jakieś. Super ten twój blog, tylko przydałoby się trochę więcej niezależności. Widać wyraźnie, że ktoś tobą steruje. Spróbuj, tak jak ja - jak się coś nowego pojawia - wrzuć w google to hasło ze słowem raszyn - i wyskoczy cała historia. Te same nazwiska - a teksty jak różne, albo odwrotnie - te same teksty a różne nazwiska. Trochę się od tego w głowie miesza - ale jak się już przyzwyczaisz, to Ci nikt nie podskoczy - swoje będziesz wiedział, a nie to co jeden albo drugi za ucho podpowie. Robiłeś to z Iwickim - całkiem dobrze Ci poszło. Sprawdzasz Zarębę, też dobrze. Sprawdzaj kolejnych, ale nie tylko tych, którzy są po przeciwnej stronie - tych swoich też. Bo Cię na minę wsadzą. Szkoda byłoby, bo zacięcie do pisania masz. I konsekwentny jesteś. A na piwko się umówimy, ale jeszcze nie teraz. 

to i "brudny" do "czystego"... 

co ty tak z tym Wiśniewskim...? Powiem tak byś dobrze zrozumiał my Raszynianie którzy mieszkają tu od urodzenia... tu się wychowywaliśmy... tu garliśmy w płkę... ogniska... tu przeżywaliśmy pierwsze miłości (cóż ja jak widać opóźniony jestem) ale to właśnie nam jest przykro, że ktoś mieszka tu kilka lat i próbuje robić swoją politykę kosztem nas Raszyniaków... Zgodzę się z tobą że w dobie internetu i satelitów coś takiego jak agent to przeżytek ale jak wiesz dobrze ludzie zawsze będą się interesować drugim człowiekiem a tak się akurat składa, że jeszcze mnie nie stać na to by satelitarnie śledziś "bohaterów" swego blogu... Hmm mówisz o niezależności? I bym nie był tylko stronniczy na jedną stronę... No to chyba nie czytałeś blogu od początku... ale kto by tam chciał go czytać całego? Jak wiesz podpadła mi tzw grupa "rajkowskiego" no to im się dostało... ale jak spojrzałem na to chłodnym okiem to zauważyłem że to co ma być realizowane a w ulotkach Najwyższego było to całkiem inne rzeczy... I się k****a nie pomyliłem (znów się uniosłem) bo czy racji nie mam? Myślę i śmiało powiem i podpisuje się pod tym nawet lewą ręką (tą którą podarowałem wójcinie) że to miał być SKOK na KASĘ... (patrz skok chmielewskiego.pl) i się chyba nie pomyliłem... jak wieść niesie i wróbelki podsłuchały to nie zamierzali czekać na drugą kadencję tylko w tej ruszyli do przodu z kopyta... Ktoś niech mi powie czy potrzbna nam jest p. wójcina i jej pensja wypałcana co miesiąc przez 4 lata (???) Domyślacie się, że to duuuuuuża kasa, a jest płacona tylko jako obietnica wyborcza (!!!)  

cieszę sie, że blog ci się podoba (nie tylko tobie) choć może jest i ktoś kto się w nim zakochał? Może najpierw w blogu potem w autorze...? Pamiętaj, że jak mnie już 2 razy w Urzędzie załatwili to już sękler nie taki głupi... więc zasada wzajemnego zaufania już została mocno nadszarpnięta. Tak więc blog był jest i będzie a jest on Wam poświęcony a nie skłamię jak powiem że kimś komu chciałbym go zadedykować to jest ta Jedyna Kochana... To Ona sprawiała wiele razy że chciałem pisać... pisać... pisać bo wiedziałem że czytała... Brakuje mi jej uśmiechu... jej słów... spotkań... (choć ukrytych) ale tęsknię jak jasna cholera... 

a co do piwka... nie ma problemu możemy zrobić tak że dalej będziesz anonimowym "czystym" i nikt cię nie zobaczy... posiadam drugie mieszkanie w Raszynie całekim puste więc możemy potraktować je niczym jak z czasów okupacji czy komuny jako lokal "konspiracyjny" i tam możemy spokojnie sobie pogadać... Może nie powienienem tak mówić o w/w lokalu wolnym bo się od kobiet nie odgonię... (choć jak mi ostatnio taka Jedna powiedziała że mnie to już nic nie pomoże)... a to akurat się zobaczy... Tak więc piwo jak najbardziej tak tylko powiedz kiedy a "uruchamiam lokal"... 

poniedziałek, 30 lipca 2012

Jarku jakbyś tak mógł... bo Ostrzyżek znów troszkę odskoczył od pani Teresy... Liczę na ciebie...

powiem szczerze, że ciekawy wątek powstał na forum raszyna a że długo by go cytaować no to może sami poczytacie... W każdym razie "czysty" jak na 2 lata mieszkania w Raszynie to wie lepiej i więcej niż długoletni agent Mosadu zakamuflowany w Białym Domu... 

http://forum.gazeta.pl/forum/w,35660,137788310,137788310,Dzieje_sie_czy_nie_.html 

tak więc "dzieje się czy nie..."  

tak jak obiecałem dizś już TANDEM jest w waszych domach na ulicy Na Skraju od Krakowskiej do ulicy Krzywej... na Krzywej, Cisowej, Pastelowej, Granicznej, Mokrej, na Orzechowej od Krzywej do Mokrej... Krańcowej... oraz na Nowej po obu sronach ulicy... Jak czytają mnie pozostali co gazety będą roznosić z redakcji to róbmy tak że jak jeden roznosi na ulicy która jest granicą rewiru dwu osób to niech jedno z nich roznosi już po obu stronach tejże ulicy... Teraz zrobiłem sobie małą przerwę bo trzeba troszkę się odświerzyć po takim chodzeniu, które łatwe nie jest. Może teraz rozumiem tych co mieli roznosić a tego nie robili... Niestety gazety to nie ulotki i swoje ważą. Ale jak nie my to kto? Tak więc przyjechałęm złapać drugi oddech i dalej w Raszyn... Wszystkich tu informuję, że jak się czegoś grzegorz sękler podejmie to trzyma jak doberman i nie póści. Ale wiem, że nie wszyscy w to wierzą... szkoda. Tak więc szybki prysznic bo sam się do siebie nie mogę dotknąć... Tak więc już wiecie co czeka pozostałych roznoszących... dobrze że dziś nikt znajomy mnie nie spotkał bo nie daj Bóg byłby gotowy pomyśleć że się nie myję (motyla noga)...

no i się doigrałem bo w komentarzu pisze tajemniczh "byczek5" co myśli, a że obiecałem zamieszczać wszystko więc... 

Oj chłopie, chyba Ci się marcepany marzą. Ale w końcu można klepać bajki o Wielkiej Miłości na blogu bo w realu to tylko pośmiewisko z Twoich mżonek. Ale nie ma jak MARZENIA....

skoro tak byczek myślisz to nie będę cię od tego zwodził ale zapraszam załóż swojego bloga i miej odwagę napisać że czujesz coś takiego jak ja... Oczywiście pod nickiem "byczek" pisać każdy może, ale pod nazwiskiem własnym to już odwagi nie ma... Nie jest łatwo chłopie pisać to co się czuje a czy "pośmiewisko"? Hmm ja bym tego tak nie powiedział bo wielu ludzi mówi, że podziwiają mnie za odawgę bo oni tak by nie potrafili... A wyznanie na blogu to jeszcze nic... skoro już jestem tym "pośmiewiskiem" to gorszym już być nie mogę. A jak kochać to już na całość. Rozumiem że jesteś chłopie jakimś sympatykiem Tej Jedynej lub może kimś bliskim i próbujesz tak sobie ze mnie troszkę pożartować... ale skoro twierdzisz że to MARZENIA to tym bardziej potwierdzasz że z w/w masz coś wspólnego. Oczywiście zaprzeczysz ale co masz powiedzieć? Ja zaś zapraszam do pisania własnych bajek i ciekawe czy będziesz umiał się przyznać do swoich błędów? Nie sądzę... jak znam życie, a to że jestem szczery to już wiem że muszę teraz za to cierpieć... 

ciężko jest słyszeć że to "mżonka" cóż miłość to jedna rzecz jakiej nie można na siłę dać komuś... przykro jest mi słyszeć że tak myślicie... a ja jednak wierzę, że jeszcze będzie dobrze... No chyba że "byczek" to ktoś naprawdę bardzo bliski tej Jedynej... w takim razie panie "byczku" informuję, że nie pozwolę zniszczyć do końca to w co wierzę... a ten się śmieje kto się śmieje ostatni...

niedziela, 29 lipca 2012

jeden z wróbelków dziś mnie przestrzegł bym uważał na... (i zadedykował demotywator)

 

czyżby ktoś chciał blog kopiować... zapewniam was że drugiego takiego nie ma... a co do pomysłów to ja nie koniecznie ale jakby tak... to czemu nie...

w przygotowaniu powiem szczerze pisanie tego z czym mam się zmierzyć... mam nadzieję że starczy czasu na blog jak i na powieść (motyla noga) najgorzej jest zacząć ale jak już zacznę to jakoś pójdzie... bo jak powiedziałem dla Ciebie zrobię wszystko. 

p.s. a wszytskim dedykuje... demotywator również 

przepraszam bo zapomniałem coś na dobranoc dla tej Jedynej... gotowi jesteście jeszcze uwierzyć że zapomniałem o niej... nie o takiej Kobiecie nie można zapomnieć...

http://www.youtube.com/watch?v=VL5jvr7lBI4&feature=related 

  

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 32