RSS
sobota, 31 sierpnia 2013

jeżeli dziś nie będzie wpisów lub będzie ich bardzo mało to znaczy że jestem bardzo zajęty... choć trudno się do tego przyznać ale chyba już jestem uzależniony od internetu... od internetu i od jednej kobiety. Od tego pierwszego będzie się trudno odzwyczaić ale... od niej chyba też. Ale na wierzenia przyjdzie czas na inny dzień. Dziś jestem tylko ciekaw jednego jak przeczyta mój wpis bloger Piotr o BOBie BUDOWNICZYM ciekawe jak zareaguje...

a) uwierzy... (czytaj "coś odpowie")

b) nie uwierzy... (czytaj będzie się bał "coś" napisać)

c) wstrzyma się od komentarzy do czasu publikacji w youtubie

d) wybaczy słowa wypowiedziane i potraktuje jako żart wyborczy kandydata w stosunku do kandydata

więc prośba Jarku byś ten kawałek co Wójt opowiada jak to zbudowali nowoczesną bibliotekę z dziurawym dachem...

cóż a teraz czas się szykować bo o 7.00 podjeżdża auto z miłym kierowcą... 165 km to dużo czasu by sobie porozmawiać o tym i o tamtym...

miłej lektury wszystkim tego co słyszałem i widziałem wczoraj na sesji a jutro zdjęcia co aparat zauważył... 

piątek, 30 sierpnia 2013

tak więc dziś poznaliśmy metodę załatwiania sprawy na Chmielewskiego

"...OJ PRZEPRASZAM ZAPOMNIAŁEM..."

cóż chyba trzeba powoli się do snu szykować bo jutro z rana wyjazd...  

a na deser HIT dzisiejszej sesji... BOB BUDOWNICZY...

jak to dziś stwierdził nasz Najwyższy nawet nie wiem czemu miałoby to służyć... przez moment pomyślałem, że jak zwykle chce dowalić swemu byłemu... poprzednikowi wójtowi. No i dowalił byłemu tyle, że Iwickiemu... myślałem, że mimo iż Piotr w MSW (Mazowiecka Samorządowa Wspólnota) a Zaręba w PiSie to nadal się kolegują a tu proszę... jednak nie. Otóż dziś Wójt przypomniał jak to był taki wójt co pobudował budynek biblioteki z dziurawym dachem... Z tego co pamiętam (może jeszcze z pamięcią nie tak źle u mnie) ale czy przypadkiem ten dziurawy dach w nowoczesnej bibliotece nie pobudowano za czasów Iwickiego (2002 - 2006)??? Więc czemu miały takie "wspominki" służyć... A skoro sięgamy tak pamięcią odległą to może panie Wójcie przypomnimy sobie kto wtedy był:

przewodniczącym komisji budżetu?

a kto był

przewodniczącym komisji rewizyjnej?

no i kto też zasiadał w komisji rewizyjnej jako członek tej komisji? *

myślę, że tu pamięć panu Wójtowi odświeży BOB... Oczywiście PAN nasz nie będzie wierzył w słowa sęklera (choć błogosławieni którzy nie słyszeli a...) może i nie wierzyć ale na szczęście jest coś takiego jak kamera Jarka Aranowskiego... Tak więc PaNIE Piotrze gdy PAN to wszystko usłyszy i zobaczy to będzie PAN jak James Bond...

WSTRZĄŚNIĘTY i ZMIESZANY...

* czekam na prawidłowe odpowiedzi  

mówiłem wam i obiecywałem że dziś będzie śmiesznie... no i było choć dziś sękler nic się nie odzywał... głównym bohaterem dzisiejszej śmiesznej sesji był nasz sam Najwyższy... kabaret jak nic. Dziś też się dowiedzieliśmy, że na najbliższych dożynkach wystąpi kabaret DNO... nie mogli lepiej trafić w pokazaniu tego co tu się dzieje w Raszynie. Może kabaret ten pokazałby coś z życia radnych... przykłady na youtubie z sesji Rady Gminy Raszyn jest chyba co nie miara...

może za rok też zaprosimy w/w kabaret raz jeszcze... bo DNO za rok może być jeszcze większe... A jako gwiazdą wieczoru za rok w roku wyborczym powinien być nasz lokalny zespół Niepotrzebni Mogą Odejść...     

z fazie końcowej sesji w "sprawozdaniu Wójta z bieżącej działalności" co sesja się tłumaczy no bo przez miesiąc jednak dużo może się wydarzyć...

no i Wójt stwierdził że pięknie wygląda ulica kasztanowa... nawet powiedział, że będzie to jedna z najpiękniejszych ulic na Rybiu... o ile skończą skrzyżowanie z ulicą Rzepichy, która już takiego szczęścia nie ma... Tak więc potwierdza się panie Andrzeju, że wszystko co pan robi robi dla mieszkańców... Oczywiście radny Ostrzyżek zadał pytanie (może nigdy nie był na ulicy Kasztanowej???)

- a czy na kasztanowej są kasztany...?

panie radny 

http://www.youtube.com/watch?v=1cMmC_tCgXo

c.d.

piwo nie smakowało tak jak pisanie dla was o tym co słychać w Gminie... Otóż sołtys Jaworowej I zapytał grzecznie Wójta czy gmina będzie robić coś z chwastami... chyba chodziło mu o te co rosną sobie przy posesji ale za posesją. Wójt w dłuższym wywodzie wyjaśnił jakie ma zdanie o chwastach... i dziwnie patrzył cały czas na mnie jak i drugiego "samorządowca" jak to nas nazywa... Obawiam się, że chwastów panie Wójcie im bliżej wyborów będzie przybywać...

no i Wójt nasz wykazał się znawcą motoryzacji bo stwierdził, że wielu z pośród mieszkańców chciałoby by było oszczędnie jak z "syrenką" chyba chodziło mu o koszty eksploatacji w/w pojazdu a komfortowo jak w mercedesie... Panie Andrzeju Wójcie widać, że nigdy nie posiadał pan syrenki otóż eksploatacja w/w pojazdu wcale nie jest taka ekonomiczna. Pali takie coś od jasnej cholery... a czy w mercedesie (nie każdym) jest tak komfortowo? Nie chcę się sprzeczać...

no i głos zabrał odważnie Andrzej Górecki sołtys Rybia że

- dlaczego pan Wójt podzielił Rybie...

pewnie chodziło mu że jako mieszkaniec Rybia powinien nie dzielić... Andrzeju (sołtysie) Wójt już dostatecznie podzielił społeczeństwo nasze... a Rybie to już w szczególności. Przypomnę sprawę BIEDRONKI... a temat wróci w kwietniu (zapewniam was)... Andrzej (Wójt) stwierdził że nie ma problemu można zawsze zespolić "podzielone" Rybie w jedno z jednym sołtysem... oczywiście nie pomogły deklaracje Góreckiego

- panie Andrzeju a ja na pana głosowałem...

możemy się założyć jeżeli doszłoby do konfrontacji i "zjednoczenia" Rybia że nie ty Andrzeju byś tym jedynym sołtysem na Rybiu pozostał...  

c.d. Austeria

jak to stwierdził vice zapytany, że przecież jest komisja doraźna w temacie Austerii więc po co te konsultacje powołane bez wiedzy komisji? A na to vice:

- oj przepraszam zapomniałem... (!!!)

więc proponuję by w Urzędzie powstała taka nowa metoda załatwiana sprawy na Chmielewskiego

"...OJ PRZEPRASZAM ZAPOMNIAŁEM..." 

zanim wyjdę, ale wrócę i więcej ciekawych rzeczy jeszcze dziś... mam nadzieję, że poczekacie... A co po przerwie?

mała historia o BOBie budowniczym jak to nam bibliotekę zbudował "nowoczesną" jak stwierdził nasz Wójt... Powiem wam, że zapraszałem na sesję bo myślałem, że będzie śmiesznie ale nie wiedziałem że aż tak... no istny kabaret.

dowiedziałem się, że i Wójt ma też swoich "donosicieli" u mnie są to osoby które mówią a nie donoszą o tym czy o tamtym ale jak pan woli tak sobie ich nazywa... 

no i nie wiedziałem że Wójt z zamiłowania jest ogrodnikiem jak i znawcą motoryzacji...

a wszystko już po przerwie... 

ale, ale bo to mogę przegapić... Wójt stwierdził że ponoć buduje się STARY OSIRODEK ZDROWIA choć dla zwykłych mieszkańców jest mniej dostępny bo jakoś tak się dziwnie ogrodzili (tak powiedział), ale od czego pomysłowość ludzka... Ponoć wszystko lepiej widać z Urzędu. Tyle, że nie wszyscy mogą tak oficjalnie podglądać... Proponuje jakiś taras widokowy... niech wszyscy widzą że "wszystko co pan robi to dla mieszkańców"... Ale żeby tak bo jak pan stwierdził (skoro z przodu nie wiele widać)

- bo lepiej jest od tyłu???

panie Wójcie, żeby tak od tyłu... cóż każdy lubi to co lubi... nie moja sprawa. Wszystko jest na szczęście na nagraniu więc nie będę oskarżony że pomówiłem Bogu ducha winnego, iż lubi... od tyłu podglądać.

p.s. przyznam się, że od tyłu to od tyłu i też może być ciekawie

a jeżeli można mimo wczesnej pory jeszcze dnia (ale nie wiem o której wrócę... no i czy dam radę coś napisać) to czy wiecie co jest najważniejszego w pozycji od tzw tyłu?

...

...

...

...

...

by być z tyłu... 

muszę dziś wyskoczyć jak co piątek na pogaduchy do kolegów... normalne męskie spotkanie przy piwie... a tematy to jak zawsze o polityce (będzie dziś o czym gadać) no jak zawsze mężczyźni czyli o d***ch. Nim wyjdę to może zdążę coś więcej tylko mam takie fajne tematy które jak zacznę to muszę skończyć... A więc może tak nie po kolei.

jak poinformował nas Wójt dziś na sesji to jeżeli jest ktoś chętny kto chciałby np obejrzeć w środku naszą "perłę" Austerią zwaną to trzeba zgłosić się do pana Dominika Chmielewskiego (nic wspólnego z Mirkiem vice a tylko zbieżność nazwisk). Tak więc czemu nie mimo że byłem tam kilka razy u mieszkających kolegów... no i najsłynniejsza moja wizyta po spaleniu gdy wszedłem w każdą dziurę udowadniając na tamten czas (15 grudnia 2012) że ochrona to tylko puste słowo... Zrobiłem zdjęcia (publikacja na blogu) spędziłem 1.5 godziny... Ale jeżeli można to ja teraz bardzo chętnie w poniedziałek już po weekendzie jestem u Chmielewskiego no i będę czekał łaskawie na otwarcie mi drzwi "perły"...  

co jeszcze z Austerią w tle... Wójt ogłosił że ruszyły konsultacje społeczne co by tam chcieli widzieć mieszkańcy... Co by chcieli a co będzie to dwie różne sprawy... Ja osobiście widziałbym tam prawdziwy dom kultury ale wiadomo... że mój głos to pusty krzyk... Zobaczymy co też wymyślą mieszkańcy... Choć wiem, że władza nie będzie się liczyć z tym głosem.

no i na ogłoszenie konsultacji przez Wójta ostro zareagował przewodniczący Marcinkowski, który w zaistniałe sytuacji zrezygnował z udziału w powołanej Komisji Doraźnej w sprawie Austerii... Tak więc pozostała tam Anna Matracka, Izabela Makarska, Rafał Sieradzki... Po sesji gdy zapytałem czy się z tego nie wycofa przewodniczący... stwierdził że:

- postanowione...

Darku... mam nadzieję żeś przejrzał na oczy, że cię i komisję w/w dosłownie olali... bo Wójtowi potrzebny jest sukces jak woda do życia... a komisja i jej pomysły to nie sukces Władzy Najwyższej a twój kolego...

c.d. w sprawie Austerii za chwilę

 

wpis usunięty CENZURA Z 7 CZERWCA 2016 ROKU... zapisano w kopi zapasowawej (nie do publikacji) zachowano na potrzeby własne

oczywiście relacja zdjęciowa (też ciekawa) z dzisiejszej sesji jak pozwolicie może później lub w niedzielę wieczorem bo jutro mam o 7.00 rano miły wyjazd na wypoczynek do rodziców mojego kolegi... Liczę na to że podładuje akumulatory i odpocznę mimo że to będzie tylko jeden dzień... Oczywiście to nie jest koniec świata i też tam mają internet... A jakby jakaś sikorka i wróbelek chcieli coś przekazać to znacie maila... telefon będzie włączony... no i zawsze można na blogu napisać bo po to "w tym sęk..." jest

a teraz c.d.

jak ujrzałem Anię Matracką to od razu śmiało z pytaniem o moje członkostwo w PiSie... wiedziałem że nie będzie łatwo no bo to by było za proste... każdy by się zapisał gdzie chciał... Koleżanka stwierdziła, że zapomniała deklaracji a poza tym nie wiele by mi to dało bo... Muszę mieć dwie osoby wprowadzające do w/w "jedynej najjaśniejszej"... i mam problem choć jakby tak deklaracja była to może na sesji (było dwoje z pośród 16 sprawiedliwych partii w/w) więc już bym miał poręczenie... Ale z uwagi na to że Wójt wprost za mną "przepada" to chyba by się nie podpisał... a jak stwierdziła Ania Matracka:

- ja nie mogę...

nie wiem czy nie może czy nie chce bo to są dwie różne sprawy... Jest członkiem PiSu a to że przewodniczącą koła Raszyn to nie znaczy, że nie może kogoś wprowadzić lub nie dać rekomendacji... Przyjmijmy że "nie może"... Tak więc sami widzicie że chciałem... że próbowałem... nie chcą mnie w "jedynej" ale nie poddaje się więc muszę próbować innymi drzwiami. Mam nadzieję, że tam się uda... a jeżeli nie to niech PiS jak i "praworządni" nie mają pretensji jak prze*******ą jednym głosem... No bo jak popierać kogoś kto nie dał ci szansy...

c.d.n.

muszę pisać krótkie wPiSy no bo ponoć długich nikt nie chce czytać... co ja mówię przecież sęklera nikt nie chce czytać... więc może nie warto?     

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 27