RSS
wtorek, 29 września 2015

chciałbym tak wiele powiedzieć a jednak nie wiem od czego zacząć. Jedno jest pewne, że czasu nikt nie może cofnać. Więc musi on się toczyć dalej swoim rytmem. Widać tak już musiało być i może nie ma sensu niczego zmieniać? Może tak będzie lepiej... Kiedyś przecież przyjdzie i moje pięć minut. Na razie pod górkę... 

do usłyszenia może w lepszym humorze. Powinienem z dzisiejszego dnia się cieszyć a możecie mi wierzyć, że jakoś smutek mnie ogarnia. No cóż... i nawet nie wim co powiedzieć, a może lepiej pomilczeć...?  

a tak może być tylko w Polsce...

http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/sport/kibic-legii-maciek-dobrowolski-wyjdzie-na-wolnosc/90s1x7

ktoś (dane do wiadomości blogu) na mailu przesłał mi iż jestem w swych przepowiedniach tajemiczy niczym Nostradamus. On też nigdy nie ujawnił kiedy będzie TEN DZIEŃ... no cóż a ja piszę, że był ten dzień który dał nam Pan. Bo wiedziałem, że wcześniej czy później musi nadejść coś takiego. I wybaczcie na własne potrzeby musżę być tajemniczy bo jak to się mówi zło w Urzędzie nie śpi. Ktoś czyta... ktoś kopiuje mój blog (tylko po jaką cholerę) skoro zakazał? Czyli jak kopijuje to mu się podoba?...

gdy zaczynałem pisać blog co śmieszne dzięki Rafałowi Ulewiczowi... A co to ty grzegorz gorszy od Iwickiego? No i pchnął mnie w ramiona czegoś czego dziś zatrzymać już nie można. Bo nie przestanę, no chyba że zobaczę takiego jednego jak inny pcha go na taczkach z pod Urzędu. Oczywiście po nim może przyjść inny (dziś zanzwijmy go cwaniaczek) co nie będzie się różnił od obecnego niczym (czytaj będzie tak samo) czyli KOLESIOSTOWO pełną gębą. Już dziś informuje, że jak ma być podobnie to niech już sobie Zareba do śmierci siedzi na Urzędzie (jak na Białorusi)... w końcu jak przy tym samym korycie te same twrze (żeby nie powiedzieć ryje) to chyba lepiej bo te choć będą już trochę podpasione. Czy nie mówię prawdy panie TW Zareba? A przyjdzie taki nowy i... (patrz początek kadencji pierwszej zarębowej) głodny władzy to i koryto szybko opróżniał... a i do konsumpcji zaprosił innych... Kucharskiego... Chmilewskiego... Lechańskich... Smoliche... Kajperów... ci zaś swoich ilu mogli też. No na początku był też Iwicki i Kuczara... Kowal, no ale podpadli  bo może nie chcieli tak dalej i zrozumieli że szyld pod jakim się promują PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ mówi że ma być wedle PRAWA i SPRAWIEDLIWIE... a nie koryto dla jednych a okruchy ze stołu pańskiego dla pozostałych.

przypominam panie Zaręba, TW Zaręba, że nie jest pan dożywotnio wybrany, gdzie obiecane w 2010 roku:

ZWROTY ZA KANALIZACJĘ do "0" pln-ów...?

obiecani w 2014:

LEKARZE SPECJALIŚCI w nowym Centrum Medycznym pobudowanym za grube miliony...?

zlikwidowanie kolejki z przed przychodni...

gdzie ta kultura w WIELKIM DOMU za jeszcze większe pieniądze...

no i najważniejsze jak obejmował pan swe rządy w 2010 obiecał jedno którego pan nie zamierzał nigdy dotrzymać. Hmm może mnie pan podać pod jaki pan chce sąd nawet polowy... a ja i tak udowodnię że jest pan kłamcą. Tak, tak kłamcą... Miało kurwa mać nie być NEPOTYZMU... KOLESIOSTWA... CHAMSTWA że o OBŁUDZIE już nie wspomnę po dawnym jak pan twierdził wójcie i co? I jest jeszcze większe... no chyba że KOLESIOSTWEM nie można nazawać 

Chmielewskiego (nie tylko kolesiostwem)

Kucharskiego

Lechańskich (obojga płci)

Kajperów (j/w)

Smolicha itd... itd...

już o KURESTWIE nie mówię bo tego pan nigdzie nie obiecywał zlikwidowania bo zwyczajowo za byłego wójta tego nie było a jak było (to tak by nikt nie wiedział) a teraz cały Raszyn aż szumi jak w ulu... Gdzie te obiecanki? No gdzie... Masz pan szczęście że wtedy udało wam się mnie zamknać na te 3 miesiące kampanii wyborczej. Wiem jak się cieszyliście... No ale może teraz jak pan wyląduje na taczkach to będzie jeszcze lepiej bo tego widoku Raszyn nigdy nie zapomni. A ja zapłacę wiele by taki widok ujrzeć. Dzieciom nie będę opowiadał bo ich już mnieć nie będę ale zawsze przy jakiejść wódeczce z kolegami będzie co powspominać...

p.s. a i zapomniałbym o ustawoianych konkursach... A nie było takich a to juz niebawem na jednej sali ktoś szybko udowodni... Prokurator będzie miał ręce pełne roboty... A za murem proszę się nie martwić nie jest tak źle o ile pan nie podpadnie. Jedzenie w miarę... spcery... no i nic tylko wypoczywać.

a dziś też jest dzień... dzień którego nie zapomnicie...

poniedziałek, 28 września 2015

dobranoc bo jutro ciężki dzień...

dobranoc bo jutro ciężki dzień...

wszedłem na facebooka a tam od razu ludzie mnie "atakują" z pytaniami. Poczekajcie wszystko już niebawem i tak samo wyjdzie. No a jak facebook to nie wiem skąd ale pojawił mi się Kucharski POn... aż się zdziwiłem taki odmieniony? No ale jak to kolega mawia W FOTOSHOPIE ZAWSZE PRZYSTOJNY BĘDZIESZ CHŁOPIE... no ale żeby aż tak? POnie Michale, na Boga jak już się POn dostanie na tę Wiejską to mogą POna przez drzwi nie wpuścić... Na zdjęciu inny gość a w rzeczywistości inny. NO teraz się nie dziwię, że jedna skiorka taka zachwycona była jak na banerze zobaczyła. Nic tylko (motyla noga) się zakochać... No ale na szczęście POn żonaty (choć jeszcze nie dzieciaty). Ciekawe jak tam "inne czynności" Nie pytam o te w domu (bo to wiadomo) a w kościele... Oj jak przyjdzie do spowiedzi pójść to się ksiądz zdziwi, że kandydat na posła ma takie upodobania? No ale w sumie...

hmm nawet myślałeem, żeby kliknać zaproszenie na facebooka... ale by się POn zdziwił, w sumie to mi się należy po tym jak POna reklamuje...

no i dobrze, że wszedłem bo już zapamiętałem, że 14 października będzie POn świętował nie bynajmniej wygraną (z tą będzie ciężko) ale swoje urodziny. Już myślę co by to POnu podarować. Wazelinę nie bardzo bo to raczej nie POn a POnu teraz wchodzą... Pół litra też jakoś głupio tym bardziej, że i tak tego dużo w gabinecie wiadomym... A może... no ale musiałby POn do Londynu wpaść... tu w sumie dla POna małą kasę bo 10 funtów można (to co POn tak lubi najbardziej) i nie koniecznie w kościele. Choć jak patrzę na kościoły w Londynie to widziałem już (pisałem o tym) kibel w kościele... knajpę... mieszkania... więc burdel by mnie nie zdziwił tym bardziej. Tak więc za 10 funtów (coś ponad 50 pln-ów) i to nie z białą więc jakaś odmiana POnie Michale, to co 14-go zapraszam!!!

mimo, że  jeszcze wrzesień się nie skończył to już dziś wiem że będzie większa oglądalność jak w sierpniu. Gdyby nie chwilowy brak komputera tu na wyspie po przyjeździe no i "chwilowa" przerwa rok temu to kto wie jak dziś by blog wyglądał i jaką miałby oglądalność? Jedno jest pewne, że jest coraz lepiej i mam nadzieję, że październik będzie lepszy od września... No w sumie to jest to pewne jak kasa w SKOK Chmielewskiego tym bardziej, że przecież jesienią wybory a PiS raszyński pewnie dostarczy nie raz tematów...

no i przegapiłem czerwony księżyc... ale nic straconego jak dożyję (w co wątpię) to będzie jeszcze okazja za 18 lat (2033)... Boże 2033 ale w sumie to nie tak dawno był jeszcze 1999 rok. Pamiętam ten sylwester na Paluchu gdzie robiliśmy z kumplami sylwestra, to były czasy. No cóż powoli trzeba myśleć gdzie w tym roku? W sumie to mogę nigdzie nie iść i nic się nie stanie... Pochodzę po parku jak dwa lata temu o kijkach (wtedy chyba 20 km) zrobiłem... Oj ten rok był dziwiny. Miejmy nadzieję, że 2016 będzie w końcu bardziej dla sęklera łaskawy, w końcu kiedyś musi. Ponoć każdy ma swoje 5 minut... więc ja się pytam kiedy będzie ten mój czas? Te moje cholerne 5 minut...

każda kobieta chciałaby choć raz być królową... jak i kochanką. No i wiele z nich takie są, królowe i kochanki w jednym. Tak więc ten uwtór dedykuję jednej kochance no i królowej zarazem dla swego kochanka...

https://www.youtube.com/watch?v=96s-VXldymI

co zabawne bo tekst choć z przed lat ale jak bardzo pasuje do dnia dzisiejszego, po małej oczywiście przeróbce na potrzeby Raszyna... 

Nie tak dawno temu w Raszynie żył pewien mężczyzna
Był niewysoki i silny, w oczach żarzył mu sie ogień
Większośc ludzi patrzyło na niego z trwogą i ze strachem 
Ale dla raszyńskich panienek był słodkim kochankiem
Mógł głosić Biblię niczym kaznodzieja 
Pełen ekstazy i ognia
Był też pewnego rodzaju nauczycielem
którego pragnęły kobiety.

Ra Ra Rasputin 
Kochanek raszyńskiej królowej
Ten koleżka naprawdę oszalał (???)
Ra ra rasputin 
Największa raszyńska maszyna do kochania
Wstydem był sposób w jaki żył

Rządził raszyńskim krajem i nie zwracał uwagi na wójta
Ale kozaczoka tańczył naprawdę wspaniale 
We wszystkich sprawach państwowych mógł coś załatwić
Ale naprawdę świetny był, gdy miał dziewczynę do przytulenia.
Dla królowej nie był kombinatorem
Chociaż słyszła o jego czynach
Wierzyła, że to "święty" człowiek
Który mógłby... oj mógłby...

Ra Ra Rasputin... 

Lecz gdy jego pijaństwo, żądza i głód władzy stawały się znane coraz większej liczbie ludzi, żądania by zrobić coś z tym oburzającym mężczyzną stawały się coraz głośniejsze i głośniejsze. 

Ten mężczyzna musi odejść! oświadczyli, jego wrogowie (wiadomo kto)
Ale panie błagały, nie róbcie tego, prosimy
Bez wątpliwości Rasputin miał wiele ukrytych wdzięków
Pomimo, że był brutalem one po prostu wpadały w jego ramiona
Wtedy, pewnej nocy, wysoko postawieni ludzie
przygotowali pułapkę, nie można ich za to winić
Przyjdź nas odwiedzić - nalegali
I on naprawdę przyszedł.

Ra Ra Rasputin 
Kochanek raszyńskiej królowej
Dolali mu trochę trucizny do wina
Ra ra rasputin 
Największa raszyńska maszyna do kochania
Wypił je całe i powiedział, świetnie się czuję (a potrafił pić oj potrafił)

Ra Ra Rasputin 
Kochanek raszyńskiej królowej
Nie poprzestali, chcieli jego głowy
Ra Ra rasputin 
Największa raszyńska maszyna do kochania
Więc strzelali do niego aż padł martwy.

Ach, te skur****ny... (wiadomo kto)

 

a dziś... mimo, że tekst b(anal)ny to jednak warto go zadedykować. Ci co wiedzą to nie będę mieli problemu z odgadnieńciem dedykacji. Boże a ile to razy się przy tym utworze człowiek bawił, choć tak naprawdę nie wiedział, że w koło tylko jest jeden tekst...

Daddy, Daddy Cool
Daddy, Daddy Cool
Daddy, Daddy Cool
Daddy, Daddy Cool

tak więc... ale czy aby "...Tatuś luzacki Tatko..."

https://www.youtube.com/watch?v=QtxlCsVKkvY

p.s. no może aż tak to tatko się nie rusza na parkiecie, ale w sypialni już ponoć tak...


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20