RSS
poniedziałek, 21 marca 2011

zanim do pracki wyjdę muszę odnieść się do wiadomości iż ponoć przywódca libijski nie jest celem wojsk koalicyjnych... Pewnie, że nie jest tak jak Husajn w Iraku również... a jak skończył nie ma co przypominać... więc jak go złapią to pewnie przeproszą, dadzą walizkę z pieniędzmi, odprowadzą na lotnisko i odśpiewają "szczęśliwej drogi już czas...". Ponoć w czasie II wojny światowej przywódcay III Rzeszy też nie byli celem... to po co proces norynberski?

dziś przykry obowiazek topienia marzanny... biedna marzanna... tylko żeby nie przyszło komuś do głowy topić jakiejś Marzeny...

przypominam o głosowaniu...

http://www.pluru.pl/wybory/teresa-berdyga

http://www.pluru.pl/wybory/janusz-stanislaw-rajkowski

http://www.pluru.pl/wybory/miroslaw-chmielewski

śmiało proszę się nie bać i wrzucać głos do naszej "internetowej urny wyborczej"... 

... wiosna cieplejszy wieje wiatr... wiosna...

Pierwszy dzień wiosny, oj jak bardzo bym chciał sobie powagarować... a wieczorkiem po pracy napiszę wspomnienia dnia jednego z życia ucznia podstwówki lat 80-tych właśnie z dnia wagarowicza...

niedziela, 20 marca 2011

jestem jak obiecałem... strasznie się czuje bo chyba coś mnie zaczyna łamać... dawno nie chorowałem... ale kiedyś trzeba w końcu. Cóż powiem dziś nic poza tym, że w Libii akcja trwa to bez zmian... nie będę pisał, żeby dzieci nie straszyć bo w końcu wojna to nic dobrego. Wieczorem jak możecie oglądajcie kolejny odcinek "Ranczo" czyli coś z życia pracy Urzędu a w szczególności Radnych zwłaszacza jednego Radnego Mećki... żeby tylko tak któremuś z naszych nie przyszło abdykować np na rzecz innego mieszakańca... np byłego Wójta... a tak na marginesie to czy nie ciekawieby wyglądały sesje? Pamiętam jak było kadencję wcześniej gdzie władza wróciła w ręce Januszowe a powiatowy wraz z obecnym Wójtem p. Andrzejem coś tam próbowali robić... wspierani od czasu do czasu przez kilku pozostałych. Pamiętam jak też na pierwszą sesję i zaprzysiężenie Rady Gminy przyszli wszyscy Radni prócz właśnie jednego... powiatowego. Nie wiem taki jego prywatny bunt... bał się może linczu słownego od wyborców/mieszkańców? To już historia i jego prywatna sprawa... Ale powracając do tematu to wiem, że na zaprzysiężenie przyszedł Radny Andrzej Zaręba obecny Wójt... Pamiętam, że wtedy powidziałem do kolegi, że wielki szacunek mam do w/w, że przyszedł... bo nie musiał tak jak powiatowy... Takie gesty się pamięta i szanuje. Nawet w średniowieczu czy też w czasach obecnych darowano życie czy jakieś kary przegranym oddając szacunek... Bo nie sztuką jest przegrać, tylko przegrać z twarzą, stanąć i powiedzić: "tak to ja..." Cóż powiatowy pokazał wtedy kim jest... a my PAMIĘTAMY!!!

p.s. Boże chroń nas byśmy nie popełnili większej głupoty jak dziś... bo inaczej może być "bul" niesamowity. Mówią że głupota nie boli w tym przypadku powiem, że boli i to nawet bardzo... Boże widzisz i nie grzmisz... E98 - 5.39... cóż więcej... nic tylko pojechać do Libii i dorobić, tylko jak to zrobić jak choroba bierze, a po drugie co będzie jak złapią... Może darują bo Allah ponoć jest Wielki 

"... Jeszcze Polska nie zgineła..." dziękujemy Panie Adamie za wszystkie lata dumni z Pana i Polski... brawo... brawo... brawo... Jeszcze Polska nie zgineła gdy ma takie córki i takich synów...

c.d.n.

sobota, 19 marca 2011

zanim jeszcze wyjdę na urodziny to muszę donieść, że w poniedziałek pierwszy dzień wiosny i dzień wagarowicza więc nie dziwcie się proszę jak nie będzie mnie na blogu... można chyba zrobić sobie wolny dzień... a może tego dnia opiszę właśnie jeden dzień z życia w mojej ulubionej szkole podstwowej chyba z 7 klasy wydażenie właśnie z tego dnia 21.03. A czemu ulubionej? Bo wszystkie wiadomości tam rodziły się w ciężkich "bulach prezydenckich" więc coś tam w miarę pamięci napiszę od czasu do czusu. Szkoda że takiej formy jak blog nie było za moich czasów podstawowych dziś byłoby się z czego pośmiać po latach... Czemu nasza młodzież gimnazjalna nie pisze tego co się dzieje w ławach szkolnych? Podejrzewam, że z tego co wiem z relacji rodziców moich kolegów i koleżanek to historie gimnazjalne widziane okiem ucznia byłyby mówiąc lekko powiązane z filmami z górnej półki sklepowej... Cóż więc wykożystuje sytuację i piszę... piszę... piszę może zostanę choć blogerem roku... oczywiście zaraz po nieomylnym naszym jedynym blogerem powiatowym... pokonać go w tej dziedznie jest niemożliwe... w każdej innej też bo jak tak dalej będzie, chyba pracownikiem roku Urzędu Gminy Raszyn zostanie wybrny... choć pamięć może mnie myli ale umowa koalicyjna była inna... cóż umowy można zmieniać zawsze... Miłej pracy życzymy powiatowemu w GOK-u. Miejmy nadzieję, że znajdzie się choć jeden odważny radny by zadać pytania Wójtowi w sprawie kolegi powiatowego? Nie liczę na radnego Wieczorka... wiadomo z jakiego powodu... choć jak zada pytanie to się zdziwię... Pan Tadeusz również nie będzie pytał... po co się narazić... to kto?

cały czas przypominam, że mam wiadomość o wyjątkowym działaniu gospodarności na terenie naszego Urzędu. Chwilowo powiedzieć nie mogę (ale nie dlatego, że trzymam wiadomość na tzw deser) tyle, że wyjaśniają się podstawowe kwestie od zaprzyjaźnionego źródła osobowego. Jak będzie wszystko jasne i prosta jak droga na słońce to poinformuje wszytskich blogowiczów. Pewnie wiadomość zaskoczy wielu ale blog przecież po to istnieje by powiedzieć co na sercu leży, jak i po to by pokazać absurd gospodarności gminnej. Właśnie "w tym sęk" żeby pokazać to co złe a nie chować tego lub zamiatać pod dywan... Nikt nie jest święty ale trzeba tak robić by inni też mogli żyć...

mam nadzieję że choć w Eko się dzieje dobrze i firma będzie pretendować do zaszczytnego tytułu "Firmy Roku Raszyn A.D. 2011" i można będzie powiedzieć "Teraz Eko"... bo przecież po zmianach dzieje się tam już tylko bardzo dobrze... Prezes ustabilizował firmę i doprowadził do spokoju wewnętrnego. Cóż tylko pozazdrościć takiej działalności i gospodarności tylko pozazdrościć...

Strasznie też ucichł temat Nowego "Casina of Raszyn" powiem tak albo w przód albo w tył bo ktoś (tak słyszałem) zainwestował w inwestycje duże... bardzo duże pieniądze i temat zatrzymał się w martwym punkcie. Widać bogata firma bo stać ją na taki gest... Gdyby Wójtem był ktoś inny pewnie już byśmy mogli na całego bawić się w centrum Raszyna... i cóż proszę tylko obstawiać... czarne... czerwone... parzyste... nie parzyste... END OF SURROUNDING

ruszył blog powiatowy... ciekawy wątek zadał nasz radny... a więc o zwiększonej biurokracji... zapytcie pewnie Boże coś o Gminie naszej napisał... pewnie, że nie bo we wałsne gniazdo się nie robi... tak jak również nie widzi się belki we własnym oku... oczwiście u nas w Urzędzie nie ma biurokracji i nie miało miejsca zatrudniania pracowników ponad stan i ponad naszych możliwości finansowych... Szkoda tematu bo co będziemy tłumaczyć po próżnicy skoro sam autor tematu nie widzi.

no i witamy w świecie wojny...  

najprawdopodobniej pod dobrze nam znanym hasłem "za wolność naszą i waszą" jeszcze dziś uderzy NATO na Libię... oczywiście my osobiśce pewnie nie będziemy mieli z tym nic wspólnego... poza tym jako państwo należące do Paktu Północnoatlantyckiego poprzemy działania zbrojne więc tak jakbyśmy tam byli... a gdy już zabraknie ochotników do walki ruszymy pewnie do boju pod wezwaniem "za wolność..." Cóż wojny były są i będę nic tego nie zmieni... przykre że tak jest ale co my możemy zrobić... Przerażające jest to, że Francja w ciągu dnia jest gotowa tak jak i Wielka Brytania... szkoda powtórzę to raz jeszcze że tacy gotowi nie byli dnia 3 września 1939 roku, gdy wypowiedzieli wojnę Niemcom Hitlerowskim... szkoda bo ileż istnień można było uratować... Bohaterski naród francuski, tylko żeby przypadkiem nie było tak jak w 1940 gdy to Polski żołnierz ratował francuską ziemię, później rówież brytyjskie niebo polscy lotnicy, a jak im podziękowano w 1946, nawet nie zaproszono ich do parady zwycięstwa... tak jaby ich nie było... gineliśmy również za Tobruk więc przyjdzie nam drugi raz to robić... a czy ropa będzie tańsza... czy chleb...? Tego obiecać nie mogę bo musiałbym skłamać...

powracając do nutki przyszłej interwencji zbrojnej (niezależnie kto w niej weźmie udział)... byśmy pamiętali...

... nigdy nie wiadomo czy w drugiej bitwie my nie będziemy potrzebować mnierki z wodą...